Niedziela, 27 września 202027/09/2020

Śmiercionośny wirus w Chinach i Tajlandii. Nie ma na niego szczepionki

Niepokojąco rośnie liczba osób zarażonych nowym typem koronawirusa, który pojawił się w chińskim mieście Wuhan, gdzie odnotowano 17 przypadków zarażeń. W Chinach jest ich już 65, dwie osoby zmarły. Na wielu międzynarodowych lotniskach podróżni z Wuhan są poddawani badaniom lekarskim. Eksperci twierdzą, że w Chinach zainfekowanych może być ponad 1700 osób.

Wirus dotarł już do Japonii i Tajlandii. Tajlandia zgłosiła dwa potwierdzone przypadki zapalenia płuc u chińskich turystów z Wuhan. Japonia zgłosiła jeden przypadek zachorowania.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przypuszcza, że za obecnymi zachorowaniami może stać nowy rodzaj wirusa należącego do rodziny wirusów powodujących zachorowania na Ostry Syndrom Niewydolności Oddechowej (SARS). Wirus jest bardzo zaraźliwy i nie ma na niego szczepionki. Zarażeni wirusem pacjenci są w wieku od 30 do 79 lat, trzech z nich jest w stanie ciężkim.

W związku ze wzrostem liczby zachorowań, władze portów lotniczych w Stanach Zjednoczonych, Japonii, Tajlandii, Singapurze i Korei Południowej, zaostrzyły kontrolę medyczną pasażerów z Wuhan.

Eksperci londyńskiego Imperial College przypuszczają, że wirus przechodzi na ludzi ze zwierząt. Objawami zarażenia są wysoka gorączkę, kaszel i trudności w oddychaniu.

(fot. pixabay.com)

Komentarze wyłączone