Niedziela, 20 czerwca 202120/06/2021

Siedmioro dzieci urodziło się martwych w ciągu jednego dnia [foto]

Siedmioro dzieci urodziło się martwych w szpitalu Harare Central Hospital w Zimbabwe. Do dramatu doszło w ciągu zaledwie jednego dnia. Lekarze przekazali, że zgony były spowodowane brakiem możliwości przeprowadzenia zabiegu cesarskiego cięcia, gdyż placówka boryka się z brakami personelu.

W całym kraju pielęgniarki i lekarze strajkują z powodu braku środków ochrony indywidualnej, a oddziały położnicze są przytłoczone. Jeden z lekarzy powiedział, że poniedziałkowe zgony były „wierzchołkiem góry lodowej”.

Sektor zdrowia został niedawno dotknięty skandalem związanym z zakupami na potrzeby leczenia COVID-19. Zarzuca się, że przyznano wielomilionowe kontrakty na zakup materiałów po zawyżonych cenach od podstawionych firm. Nieoficjalnie, był to powód, przez który odwołano ministra zdrowia.

Informacja o śmierciach w szpitalu Harare została po raz pierwszy została opublikowana przez dr Petera Magombeyi na Twitterze. Zamieścił on zdjęcie ciał martwych noworodków owiniętych w zielone koce:

– Dwie kobiety miały pęknięte macice, w innych przypadkach występowały komplikacje przy porodach tradycyjnych. W siedmiu na osiem wszystkich przypadków, dzieci umierały zamknięte w miednicach matek – tłumaczył jeden z lekarzy.

W szpitalu Harare strajkuje większość lekarzy – na zmianach pozostały niemal wyłącznie starsze pielęgniarki, które nie mają siły na aktywny udział w strajku i lekarze tuż po studiach. 

– Sytuacja, która miała miejsce w poniedziałek, powtarza się praktycznie codziennie. Możemy tylko patrzeć jak dzieci umierają. To tortury dla rodzin i młodych lekarzy – mówi BBC jeden z lekarzy.

(Fot. Twitter/@DMagombeyi)

Komentarze wyłączone