Czwartek, 06 maja 202106/05/2021

16-latka rzuciła się do Odry, powodem miał być zawód miłosny

Policjanci uratowali nastoletnią desperatkę, która chciała targnąć się na swoje życie skacząc do Odry. Dziewczyna będąc w wodzie próbowała się jednak ratować. Niestety z uwagi na rwący prąd rzeki i śliskie, strome nabrzeże zaczęła tonąć. Na pomoc ruszyli jej policjanci zaalarmowani przez przypadkowego przechodnia, który usłyszał wołanie o pomoc.

Poszkodowana trafiła pod opiekę medyczną z objawami wychłodzenia.
16-latka tłumaczyła, że z powodów sercowych, upoiła się alkoholem i postanowiła skoczyć do Odry. Policjanci podczas tej akcji doznali urazów dłoni i rąk.

Do zdarzenia doszło wczoraj we Wrocławiu. Policjanci zostali zaalarmowani przez przypadkowego przechodnia o tym, że z dołu rzeki Odry słychać wołanie o pomoc. Było podejrzenie, że może w wodzie znajdować się dziecko. Policjanci natychmiast zaczęli przeszukiwać nabrzeże rzeki i zobaczyli tonącą młodą kobietę, która usilnie próbowała złapać się śliskiego brzegu rzeki. Utrudniał jej to silny prąd w Odrze. Dziewczyna wyglądała na wycieńczoną, co raz ciszej prosiła o ratunek i nie była w stanie złapać się tzw. rzutki, którą skierowali w jej stronę mundurowi.

Funkcjonariusze, nie zważając na swoje bezpieczeństwo, postanowili zejść do poszkodowanej. Z uwagi na śliski brzeg, zsunęli się bez możliwości samodzielnego powrotu, na dół w kierunku rzeki. Podali kobiecie jeszcze raz rzutkę i za ręce wyciągnęli z wody. Sami doznali w wyniku tego zdarzenia wielu obrażeń dłoni i rąk. Na miejsce przybyła Straż Pożarna, która za pomocą specjalistycznego sprzętu wyciągnęła nastolatkę i dwóch policjantów. Wszyscy korzystali z pomocy medycznej, a nastolatkę przewieziono do szpitala z objawami wychłodzenia organizmu.

(fot. Policja)

Komentarze wyłączone