Piątek, 07 sierpnia 202007/08/2020

Chciał pomóc po wypadku na A1. Zginął spadając z wiaduktu [zdjęcia]

Do tragicznego splotu wydarzeń doszło wczoraj na autostradzie A1 na wysokości Włocławka w woj. kujawsko-pomorskim. Po wypadku z udziałem samochodu ciężarowego, dwóch mężczyzn wpadło w szczelinę między wiaduktami. Jeden z poszkodowanych zmarł.

W środę wieczorem na odcinku autostrady A-1 w okolicy miejscowości Grabkowo
57-letni kierowca ciężarowej scanii z naczepą, poruszający się w kierunku Gdańska, zjechał na lewą stronę jezdni i uderzył w bariery na wiadukcie. Pojazd zatrzymał się dopiero na lewym pasie w kierunku Łodzi. 

Kierujący był trzeźwy, został przetransportowany karetką do szpitala na badania. Jego obrażenia okazały się niegroźne, wobec czego zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję. Za jej spowodowanie mężczyzna został ukarany mandatem karnym.

28-letni kierowca ciężarowego DAF-a, który był świadkiem zdarzenia zatrzymał się, by udzielić pomocy poszkodowanemu. Podczas przechodzenia na drugą stronę drogi, 28-latek wpadł pomiędzy bariery i spadł z wiaduktu z wysokości kilku metrów. Mężczyzna z poważnymi obrażeniami ciała trafił do szpitala.

Nie był to jednak koniec nieszczęśliwych zdarzeń. Na miejsce przyjechał pracownik firmy holującej, który miał dokonać odholowania ciężarowej scanii. Podczas wykonywanych czynności 66-latek, również spadł z wiaduktu. Mężczyzna został zabrany przez karetkę pogotowia do szpitala, gdzie niestety zmarł.

Na skutek tych zdarzeń ruch na całym odcinku autostrady w okolicy miejscowości Grabkowo został zablokowany na kilka godzin. Prowadzone w sprawie śledztwo dotyczące wypadku w pracy ze skutkiem śmiertelnym wyjaśni okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

(fot. Policja Kujawsko-Pomorska)

Komentarze wyłączone