Sobota, 08 maja 202108/05/2021

Został na święta sam, więc pourywał lusterka w autach, żeby trafić do aresztu i mieć z kim porozmawiać

Pijany wandal twierdził, że na święta został sam i woli zostać zamknięty, żeby mieć z kim porozmawiać. Funkcjonariusze prewencji pełniący służbę na nocnej zmianie zatrzymali 34-latka, który idąc ulica Wólczańską w Łodzi urywał z aut lusterka. Trafił do policyjnego aresztu. Za zniszczenie mienia grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

W nocy z niedzieli na poniedziałek oficer dyżurny KMP w Łodzi otrzymał zgłoszenie od świadka, który widział pijanego mężczyznę niszczącego na ulicy Wólczańskiej auta. Natychmiast skierowano tam patrol. Funkcjonariusze obezwładnili i zatrzymali zakapturzonego wandala. Okazał się nim 34-letni Łodzianin, od którego była wyczuwalna wyraźna woń alkoholu. Twierdził, że na święta został sam i woli zostać zamknięty, żeby mieć z kim porozmawiać.

Badanie trzeźwości wykazało w jego organizmie 1,7 promila. Policjanci ujawnili w pobliżu trzy uszkodzone auta, w których sprawca oberwał lusterka. Noc spędził w policyjnym areszcie. Za zniszczenie mienia grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. Policja, źródło Policja Łódzka)

Komentarze wyłączone