Piątek, 05 czerwca 202005/06/2020

Brutalny atak na bezdomnego. Koledzy oprawcy wszystko nagrywali [foto, wideo]

Policjanci zatrzymali 28-letniego pseudokibica podejrzanego o pobicie bezdomnego mężczyzny i zmuszanie go do określonego zachowania. Koledzy oprawcy nagrali wszystko telefonem komórkowym. Bulwersujący jest fakt, że ta sytuacja miała miejsce w centrum miasta, a nikt ze świadków nie powiadomił policji.

Do przestępstwa doszło na początku maja w godzinach popołudniowych, w centrum Rudy Śląskiej. W czasie gdy sprawca bił 56-letniego bezdomnego, ulicą przejeżdżały samochody, a chodnikiem po drugiej stronie ulicy przechodzili piesi. Nikt jednak nie pomógł bezdomnemu, nikt nie zdecydował się nawet na krótki anonimowy telefon informujący policjantów o zajściu.

Kryminalni z rudzkiej komendy namierzyli sprawcę, powiązanego ze środowiskiem pseudokibiców. Ku zdziwieniu 28-latka, policjanci na jego telefonie znaleźli dwa filmy, które uwieczniły jego wyczyny. Napastnik najpierw znęcał się nad bezdomnym, zmuszając go do wykonywania poniżających poleceń, a w kolejnym dniu pobił siedzącego na przystanku 56-latka.

Zatrzymany przyznał się od popełnionych przestępstw. Śledczy przedstawili mu dwa zarzuty, a prokurator objął go policyjnym dozorem. Za uszkodzenie ciała i zmuszanie do określonego zachowania grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. wideo Policja Śląska, źródło Policja Śląska)

8 komentarzy

  1. najzabawniejsze jest to że doniósł na wszystkich którzy go nagrywali i koledzy również będą mieli postawione zarzuty za nie udzielenie pomocy

  2. Takie pieprzone bezmózgi powinny być utylizowane śmierciarkami

  3. Rudy konfident. Tacy są najgorsi.

  4. Jestem ciekawy jak klasyfikuje się osobę zatrzymaną za pobicie jako pseudokibic, czy funkcjonariusze przy spisywaniu zeznań oprawcy w szeregu zadanych pytań pytają również o przynależność klubową? Czy może funkcjonariusze w trakcie przeszukiwania oprawcy ujawnili stare bilety lub karnet na mecze miejscowej drużyny? A może oprawca podczas transportu na komendę pod nosem nucił hymn lokalnego klubu? Może oprawca miał smycz do kluczy w barwach lokalnej drużyny? Albo mu raca wypadła ze skarpety jak się rozbierał na rewizje osobistą. Bardzo jestem ciekaw tego ciągu przyczynowo-skutkowego, który skategoryzował oprawcę jako pseudokibic.

  5. Anonimowy telefon do milicji? Ciekawe jak. Może z komórki zarejestrowanej na swoje nazwisko? Poza tym milicja to taka sama zgraja bandziorów jak ci w dresach i najbezpieczniej nie wzywać.

  6. Dużo nam na komendzie opowiedzial