Wtorek, 22 czerwca 202122/06/2021

Zostawili 4-latkę w nagrzanym aucie i poszli na zakupy [zdjęcia]

Skrajną nieodpowiedzialnością wykazali się się rodzice 4-letniej dziewczynki, którzy zostawili dziecko w zamkniętym aucie, zaparkowanym w pełnym słońcu, po czym poszli na zakupy. Dzięki interwencji policjantów nie doszło do tragedii.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 11 czerwca około godz. 15:00 w centrum Ełku w woj. warmińsko-mazurskim. Małżeństwo policjantów w czasie wolnym od służby zauważyło w samochodzie stojącym na parkingu, małe dziecko, które znajdowało się w foteliku na tylnej kanapie. Samochód był zamknięty, a oprócz dziewczynki nikogo w nim nie było.

Sytuacja była niepokojąca, ponieważ auto stało w nasłonecznionym miejscu, a tego dnia na zewnątrz było bardzo gorąco i parno.

Policjanci zaczęli krzyczeć do dziecka i coraz mocniej pukać w okna samochodu, ale dziecko nie reagowało.

– Główka dziewczynki pochylona była do przodu w ten sposób, że dotykała klatki piersiowej i nie można było stwierdzić czy dziewczynka śpi czy straciła przytomność. Nie wiadomo było, jak długo dziecko jest zamknięte w samochodzie, było jednak widać, że jest spocone, dlatego policjanci podjęli decyzję o wybiciu szyby i zawiadomieniu służb – relacjonują policjanci.

Szyba w sposób bezpieczny dla dziecka została wybita stojącym nieopodal koszem na śmieci. Dziecko w dalszym ciągu nie zareagowało na hałasy. Dopiero po wypięciu z fotelika samochodowego dziewczynka otworzyła oczy. Była mocna spocona, miała mokre włosy i twarz. W tym czasie na miejsce przyjechał patrol policji i karetka pogotowia.

Temperatura zmierzona w samochodzie jakiś czas po wybiciu szyby wynosiła prawie 40 stopni. Po kilku minutach do pojazdu przyszli oboje rodzice 4-latki. Jak się okazało, razem byli na zakupach w pobliskim sklepie. Po badaniach lekarskich okazało się, że dziewczynka nie wymaga hospitalizacji.

Rodzice byli zaskoczeniu reakcją przechodniów. Przyznali, że nie mieli świadomości, że auto zostawione na słońcu może tak szybko się nagrzać w środku…

(fot. Policja Warmińsko-Mazurska, źródło Policja Warmińsko-Mazurska)

Komentarze wyłączone