Niedziela, 25 lipca 202125/07/2021

Mając 2 promile postanowił przepłynąć jezioro. Sekundy zadecydowały o jego życiu

Nieodpowiedzialne zachowanie 37-latka, który postanowił bić pływackie rekordy mając ponad dwa promile mogło zakończyć się tragedią. Na szczęście reakcja świadka zdarzenia, policjanta i ratownika WOPR-u uratowały życie mężczyźnie.

Do zdarzenia doszło w niedzielę 9 sierpnia nad jeziorem Lubiąż w woj. lubuskim. 37-latek postanowił przepłynąć na drugą stronę jeziora. Udało się. Jednak kiedy wracał z powrotem, zabrakło mu sił i z trudnością utrzymywał się na wodzie, nie mówiąc już o dopłynięciu do brzegu.

Świadkiem tej sytuacji był wypoczywający nad wodą mieszkaniec Lubniewic.

Mężczyzna natychmiast powiadomił policyjny patrol wodniaków oraz WOPR. Służby zareagowały błyskawicznie. Gdy funkcjonariusz wraz z ratownikiem wyciągali 37-latka na pokład łodzi miał on już sine usta i błędny wzrok.

Okazało się, że do stanu mężczyzny w dużej mierze przyczynił się alkohol. Przeprowadzone badanie wykazało, że postanowił on bić pływackie rekordy mając ponad dwa promile w wydychanym powietrzu. Tak naprawdę, to sekundy decydowały o jego życiu.

Nieodpowiedzialne zachowanie mężczyzny uznać należy za wysoce naganne i bezmyślne. To przykład jak ludzka głupota i brak wyobraźni mogą zakończyć się tragedią – komentują zajście policjanci.

(fot. Policja Lubuska, źródło Policja Lubuska)

Komentarze wyłączone