Czwartek, 23 września 202123/09/2021

Uderzał psa drewnianym kołkiem w głowę. Konające zwierzę porzucił w zaroślach (zdjęcia)

Policjanci z Kłodzka zatrzymali mężczyznę, który w celu uśmiercenia własnego psa uderzał go w głowę drewnianym kołkiem, a następnie porzucił w zaroślach. Konające zwierzę zauważyła przechodząca nieopodal kobieta, która zaalarmowała funkcjonariuszy. Niestety, psa nie udało się uratować.

Mieszkanka powiatu kłodzkiego, spacerując po lesie na terenie gminy Radków usłyszała przeraźliwy skowyt psa. Zaniepokojona tymi odgłosami, idąc w głąb lasu odnalazła w zaroślach konające zwierzę. Natychmiast zaalarmowała policjantów.

Funkcjonariusze szybko ustalili właściciela czworonoga oraz miejsce jego zamieszkania.

Okazało się, że to 55-letni mężczyzna od kilku lat był opiekunem psa i to on próbował uśmiercić zwierzę. Został zatrzymany w policyjnym areszcie.

W tym samym czasie ranne zwierzę zostało przetransportowane do lekarza weterynarii. Jednak spowodowane przez sprawcę obrażenia były tak rozległe, że podjęto decyzję o eutanazji.

Zatrzymany mężczyzna tłumaczył policjantom, że stracił właśnie pracę co spowodowało u niego atak agresji, którą wyładował na swoim psie. Okazało się, że 55-latek drewnianym kołkiem zadawał zwierzęciu ciosy w głowę w celu uśmiercenia go. Następnie ranne, konające zwierzę porzucił w zaroślach. 

Podejrzany usłyszał już zarzut usiłowania zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem. Prokuratura Rejonowa w Kłodzku wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztu. Sąd na podstawie zgromadzonych materiałów i dowodów zastosował wobec zatrzymanego areszt na 2 miesiące.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za uśmiercenie zwierzęcia grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, natomiast w sytuacji, gdy sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem, kara ta może wzrosnąć nawet do lat 5.

(fot. Policja Dolnośląska, Policja Dolnośląska)

Komentarze wyłączone