Piątek, 07 maja 202107/05/2021

17-latka usłyszała zarzut zabójstwa nowo narodzonego syna

17-letnia mieszkanka województwa łódzkiego usłyszała zarzut zabójstwa swojego nowo narodzonego syna. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że tuż po porodzie podejrzana uderzyła swoje dziecko w głowę, w wyniku czego noworodek zmarł. Nastolatka nie przyznaje się do winy.

W niedzielę, 3 stycznia br. 17-latka trafiła do szpitala w powiecie kutnowskim. Dziewczynę przywiózł do placówki medycznej jej ojciec. Lekarz, który przyjmował pacjentkę stwierdził, że dziewczyna prawdopodobnie przed kilkoma godzinami przeszła poród. 17-latka powiedziała medykowi, że poroniła, a płód pozostawiła w łazience. Szpital o sprawie powiadomił policję.

W domu 17-latki policjanci ujawnili foliową torbę, w której znajdowały się zakrwawione ręczniki oraz łożysko. W pobliżu budynków gospodarczych, znaleziono leżące na ziemi ciało noworodka.

Przeprowadzona sekcja zwłok dała podstawy do stwierdzenia, że dziecko urodziło się żywe. Biegła sądowa nie ujawniła wad rozwojowych. Prawdopodobnie przyczyną śmierci noworodka był rozległy uraz głowy, który mógł być spowodowany uderzeniem “narzędziem tępokrawędzistym” – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Matka dziecka została zatrzymana. Jak ustalono, ukrywała ciążę przed ojcem, z którym mieszkała i swoim o siedem lat starszym chłopakiem – mówił prokurator. Nastolatka nie korzystała w ciąży z pomocy lekarskiej, co może świadczyć o działaniu ze z góry podjętym zamiarem pozbawienia życia.

W środę, 6 stycznia 17-latka usłyszała zarzut zabójstwa swojego dziecka. Dziewczyna nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień. Prokuratura wnioskuje o zastosowanie wobec podejrzanej środka zapobiegawczego w postaci aresztu.

(fot. Policja)

1 komentarz

  1. chyba powinno sie tej mlodej *** zrobic to samo, co ona dziecku.