Niedziela, 13 czerwca 202113/06/2021

4-latek w samej piżamie i boso spacerował po mieście. „Był w drodze do przedszkola”

4-letni chłopiec spacerował na bosaka i w samej piżamie po ulicach Olsztyna. Dziecko zauważyła pracownica piekarni i o sprawie powiadomiła policję. Malec szybko trafił pod opiekę rodziców. Jak twierdził – „był w drodze do przedszkola”.

W poniedziałek około godziny 6:00 pracownica jednej z olsztyńskich piekarni zauważyła samotnie spacerującego chodnikiem małego chłopca. Malcem zainteresował się również przypadkowy przechodzień, który na swojej drodze zauważył samotne dziecko.

4-latek szedł boso i w samej piżamie

Malec nie dość, że spacerował samotnie chodnikiem o tak wczesnej porze, to na dodatek był w samej piżamce i na bosaka. Osoby które go zauważyły natychmiast się nim zaopiekowały i o zdarzeniu poinformowały odpowiednie służby. Oprócz policji, na miejsce skierowany został zespół ratownictwa medycznego, który zbadał stan zdrowia dziecka – nie wymagało ono pomocy medycznej. Już po chwili w piekarni zjawili się również rodzice 4-latka, którzy dzwoniąc pod numer alarmowy dowiedzieli się, że ich pociecha czeka na nich cała i zdrowa.

Był w drodze do przedszkola”

– Komunikatywny 4-latek poinformował swoich wybawców, że był w drodze do przedszkola – przekazała policja.

Do opuszczenia przez chłopca mieszkania doszło w chwili, gdy znajdował się on pod opieką swojego taty, który na chwilę zszedł do piwnicy. 4-latek wykorzystując sytuację otworzył drzwi i ruszył przed siebie. Rodzice dziecka byli trzeźwi.

I choć ostatecznie nie doszło do tragedii, to funkcjonariusze muszą zbadać tę sytuacje pod kątem nieprawidłowego sprawowania opieki nad osobą małoletnią i czy nie doszło do narażenia życia i zdrowia 4-latka. O sytuacji zostanie również poinformowany sąd rodziny.

(fot. pixabay.com, źródło KMP Olsztyn)

1 komentarz

  1. To zasługa przedszkola że dziecko czuje się bardzo dobrze i zaraz po przebudzeniu tam się wybiera. Ja też znam panią która będąc dzieckiem wstała rano i niekompletnie ubrana (o czym potem powiadomiła mama) wykorzystując to że rodzic smacznie śpi udała się do przedszkola. Na szczęście to było w maju a odległość ok. 500 m.