Czwartek, 09 grudnia 202109/12/2021

Wyrzucił psa z samochodu. Wszystko widzieli policjanci FOTO

Policjanci zatrzymali 61-letniego mężczyznę, który na ich oczach wyrzucił z samochodu swojego psa, a następnie próbował odjechać. Teraz 61-latkowi grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Mundurowi jadący drogą w kompleksie leśnym w gminie Działoszyce w woj. świętokrzyskim zauważyli przed sobą zaparkowanego na poboczu opla, przy którym stał mężczyzna. W pewnym momencie otworzył on klapę bagażnika i wypuścił z niego psa, następnie wsiadł do auta i próbował odjechać, pozostawiając zwierzę na pastwę losu.

Obserwujący całe zdarzenie policjanci zatrzymali samochód do kontroli. Mężczyzna początkowo zaprzeczył, że wypuszczony pies stanowił jego własność. Musiał jednak zmienić swoją wersję, gdyż po wyjściu z auta pies natychmiast do niego podbiegł.

– W bagażniku policjanci znaleźli też sznur oraz psie odchody. 61-latek przyznał, że 2 letni kundelek w typie foxteriera stanowi jego własność i nie potrafił wytłumaczyć swojego zachowania. W końcu oświadczył, że wypuścił psa, aby ten załatwił swoje potrzeby, a on sam wcale nie miał zamiaru odjeżdżać – przekazała policja.

Całkiem inną sytuację zaobserwowali jednak stróże prawa, którym trudno było uwierzyć w tak pokrętne tłumaczenia. Dlatego też pies został zabrany do schroniska, a jego właścicielowi grozi do 3 lat pozbawienia wolności. znęcania się nad zwierzęciem, co jest surowo zabronione zapisami w ustawie o ochronie zwierząt.

(fot. Policja Świętokrzyska, źródło Policja Świętokrzyska)

Komentarze wyłączone