Niedziela, 16 czerwca 202416/06/2024

Blokował numer alarmowy, bo ugryzł go kleszcz

Z żądaniem przewiezienia do szpitala radiowozem spotkali się policjanci ze strony pijanego mieszkańca gminy Wicko. Powodem tego żądania było ugryzienie przez kleszcza. Wcześniej nietrzeźwy mężczyzna, którego stan zdrowia nie wymagał pomocy medycznej, długotrwale blokował linię alarmową.

W miniony piątek policjanci interweniowali w jednym z mieszkań w gminie Wicko w związku z blokowaniem linii alarmowej przez nietrzeźwego i wulgarnego mężczyznę.

Na miejscu okazało się, że 36-latek zażądał od mundurowych transportu do szpitala bo, jak twierdził został ugryziony przez kleszcza. Przed przyjazdem policjantów mężczyzna wielokrotnie bezpodstawnie wydzwaniał na numer 112 z żądaniem przyjazdu karetki pogotowia.

Jak się okazało, wcale nie potrzebował pilnej interwencji medyków. Za nieuzasadnione, umyślne blokowanie numeru alarmowego policjanci nałożyli na 36-latka mandat karny w wysokości 500 zł.

Zdarza się, że policja i inne służby są wzywane do podjęcia interwencji zupełnie bez uzasadnienia. Najczęściej wynika to ze złośliwości lub braku wyobraźni osób, które swoim zachowaniem dezorganizują funkcjonowanie systemu powiadamiania ratunkowego. W tym czasie można by było nieść pomoc naprawdę jej potrzebującym.

Przed wybraniem numeru alarmowego warto więc zastanowić się, czy sprawa, którą chce się zgłosić wymaga interwencji. Zaangażowanie służb ratowniczych do fikcyjnego bądź nieuzasadnionego zgłoszenia może spowodować, że w tym czasie nie będą mogły dotrzeć tam, gdzie ich pomoc jest konieczna.

W przypadku bezpodstawnego wywołania alarmu lub blokowania telefonicznego numeru alarmowego należy się liczyć z konsekwencjami prawnymi. Zgodnie z art. 66 kodeksu wykroczeń grozi za to kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, sąd może orzec nawiązkę w wysokości 1000 zł.

(fot. pixabay.com, źródło Policja Pomorska)

Komentarze wyłączone