Niedziela, 19 lipca 202619/07/2026

Niecodzienne spotkanie na komendzie. Najpierw wpadła matka potem syn

Do niecodziennego spotkania doszło przedwczoraj w legnickiej komendzie miejskiej. Poszukiwana 44-latka przed osadzeniem w policyjnej celi spotkała się z synem, który kilka minut wcześniej dokonał kradzieży sklepowej. Z uwagi na obowiązujące przepisy policjanci zapewnili im osobne cele, więc zatrzymani nie mogli spędzić nocy w rodzinnym gronie.

Ta niecodzienna sytuacja miała swój początek przedwczoraj w godzinach południowych, gdy doszło do zdarzenia drogowego na ulicy Okrzei oraz do kradzieży sklepowej na ulicy Najświętszej Marii Panny w Legnicy.

Podczas wspomnianego zdarzenia drogowego, do którego doszło o godzinie 12:05, kierująca pojazdem marki Volkswagen nie zachowała bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu i najechała na tył volvo. W trakcie obsługi kolizji wyszło na jaw, że kobieta, która ją spowodowała, była poszukiwana do wykonania czynności procesowych.

44-letnia mieszkanka Legnicy zaraz po tym, jak otrzymała mandat karny za spowodowanie kolizji drogowej, trafiła do legnickiej komendy. Jednak zanim spędziła noc w policyjnej celi, gdy przebywała w pomieszczeniu, gdzie wykonywane są czynności z zatrzymanymi przed osadzeniem, doszło do niecodziennego spotkania.

Jak się okazało, tego samego dnia, o godzinie 12.30, doszło do kradzieży w jednym ze sklepów mieszczących się w centrum Legnicy. 23-letni sprawca ukradł koszulki, kurtki oraz kamizelkę, powodując straty w wysokości ponad 2 tys. złotych. Ochroniarz, widząc całe zdarzenie, ujął mężczyznę i przekazał w ręce policjantów. Funkcjonariusze zatrzymali sprawcę kradzieży i przewieźli do komendy, aby osadzić go w policyjnej celi. 

Ku zaskoczeniu mundurowych, kiedy wprowadzili mężczyznę do pomieszczenia, gdzie przebywała 44-latka, okazało się, że obok na ławce siedzi jego mama, która nie przyjechała po niego, a również jest osobą zatrzymaną.

(fot. KMP Legnica, źródło KMP Legnica)

Jeden komentarz

  1. nie mogli spędzić nocy w rodzinnym gronie. To dobrze, bo jeszcze by wnuka zrobili.