Piątek, 04 kwietnia 202504/04/2025

Bestialsko zabili psa, bo „za dużo szczekał”

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Śremie zatrzymali dwóch oprawców, którzy działając wspólnie i w porozumieniu zabili psa, a wcześniej znęcali się nad czworonogiem ze szczególnym okrucieństwem.

W minioną sobotę, 29 marca o godz. 15.00, dyżurny śremskiej policji został powiadomiony o tym, że na terenie wioski w gminie Książ Wielkopolski, jakiś mężczyzna zakatował psa. Zgłoszenie pochodziło rowerzysty, który przejeżdżał obok posesji, gdzie działa się tragedia. Przejeżdżający cyklista krzyczał, aby mężczyzna przestał uderzać zwierzę, ale oprawca dalej katował skomlącego czworonoga.

Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że psa zabiło dwóch mężczyzn. Właściciel zwierzęcia, 40-letni mieszkaniec ksiąskiej gminy oraz jego sąsiad, mający 58 lat. I to właśnie starszego z mężczyzn widział przejeżdżający rowerzysta. Jednak znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem zmierzające do brutalnego zabicia psa było działaniem obu mieszkańców ksiąskiej gminy.

Wszystko wskazuje na to, że 40-letni właściciel dwóch psów, chciał się pozbyć jednego z nich, większego psa nierasowego maści brązowej, który ponoć „za dużo szczekał”. Propozycję zabicia psa przyjął 58-letni sąsiad 40-latka. Miał za to obiecany alkohol, który oprawcy spożywali też zanim zabili zwierzę. Do sprawy policjanci zabezpieczyli trzy narzędzia: siekierę, łopatę i motykę.

– Z materiałów sprawy wynika, że pies był bestialsko, w sposób nie dający się opisać słowami, wielokrotnie uderzany obuchem siekiery i motyką. Natomiast, łopata była wykorzystana do zakopania psa. Mężczyźni razem też czyścili kojec, aby nie było śladów krwi oraz sierści i zakopali zakatowanego psa w pobliskim lesie – przekazała policja.

Warto dodać, że kiedy oprawcy bestialsko katowali psa, drugi czworonóg, mały pies nierasowy maści czarnej biegał obok swojego 40 – letniego właściciela, wszystko widział i słyszał.

Oprawcy zostali zatrzymani w niedzielę, 30 marca. Oboje trafili do policyjnego aresztu. Następnego dni usłyszeli zarzuty dotyczące zabicia psa, nad którym znęcali się ze szczególnym okrucieństwem. Okazało się też, iż 58-latek był już wcześniej notowany i karany za znęcanie się nad rodziną.

We wtorek, 1 kwietnia, na wniosek śremskiej Policji i prokuratury, Sąd Rejonowy w Śremie zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Sprawa jest w toku. Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt, kto zabija zwierzę działając ze szczególnym okrucieństwem podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

(fot. KPP Śrem, źródło KPP Śrem)

Jeden komentarz

  1. Oby w celi spotkali milosnikow zwierzat
    Maksymalna kara dla takich typow , z odrabianiem prac za wyzerke , obsluge i dach nad glowa za ktory to my uczciwi podatnicy placimy aby takich typow utrzymywac. W glowie ludzkiej nie da sie takich czynow zrozumiec. Szatan nie spi.Bestie w ludzkich skorach , a nie ludzie. Oby piesek , ktory przezyl otrzymal kochajaca rodzine.Trauma ogromna dla psiaka , ktory byl swiadkiem.