Sobota, 18 lipca 202618/07/2026

Zaatakował psa siekierą, zwierzę nie żyje. 67-latek zatrzymany przez policję

Mieszkaniec powiatu żuromińskiego w woj. mazowieckim usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Pies, zaatakowany przez niego siekierą, nie przeżył.

Mieszkaniec powiatu żuromińskiego, 67-letni mężczyzna, został zatrzymany w związku z brutalnym atakiem na psa rasy amstaff, do którego doszło 13 września w gminie Raciąż. Podczas spaceru pomiędzy psami wywiązała się bójka, w której mężczyzna zamiast interweniować i rozdzielić zwierzęta, kilkukrotnie uderzył psa siekierą w głowę.

Pomimo natychmiastowej pomocy weterynaryjnej, zwierzę doznało rozległych obrażeń i z uwagi na ich ciężki charakter, musiało zostać poddane eutanazji.

67-latek usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny, a sprawcy grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Policja i organizacje zajmujące się ochroną zwierząt przypominają o obowiązkach właścicieli psów. Właściciel powinien odpowiednio zabezpieczyć posesję, a w przestrzeni publicznej prowadzić psa na smyczy. Dodatkowo, psy agresywne powinny być wyposażone w kaganiec. Niedopełnienie tych obowiązków może skutkować odpowiedzialnością karną lub nałożeniem mandatu.

Każdy akt przemocy wobec zwierząt jest traktowany jako przestępstwo i będzie konsekwentnie ścigany przez organy ścigania oraz wymiar sprawiedliwości. Zwierzęta zasługują na szacunek i ochronę, a ich dobrostan pozostaje priorytetem w ocenie działań prawnych.

(fot. Policja Mazowiecka, źródło Policja Mazowiecka)

Jeden komentarz

  1. Kto tu pierwszy kogo zaatakował? Emeryt się bronił przed atakiem. To pies wybiegł do niego z niezabezpieczonej posesji. A policja tez wali farmazony. „Każdy akt przemocy wobec zwierząt jest traktowany jako przestępstwo” jest nieprawdą przed agresywnym psem należy się bronić – wszelkimi sposobami.