Niedziela, 19 lipca 202619/07/2026

Szczekanie psa uratowało życie mężczyzny. Dramatyczna akcja ratunkowa w lesie pod Skierniewicami

Przemoczony, skrajnie wychłodzony i uwięziony w bagnistym lesie mężczyzna potrzebował natychmiastowej pomocy. O powodzeniu nocnej akcji ratunkowej przesądziła szybka reakcja służb oraz szczekanie psa, które naprowadziło ratowników na właściwy trop.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę, 15 grudnia 2025 roku. Około godziny 21 do służb w Skierniewicach wpłynęło zgłoszenie na numer alarmowy 112. Dzwoniący mężczyzna poinformował, że znajduje się w lesie i pilnie potrzebuje pomocy. Kontakt był utrudniony, a zgłaszający nie był w stanie precyzyjnie określić swojego położenia, przekazując jedynie, że przebywa w terenie leśnym.

Po analizie zgłoszenia policjanci ustalili, że mężczyzna może znajdować się w lesie pomiędzy Makowem a Płyćwią. Natychmiast podjęto decyzję o skierowaniu w ten rejon wszystkich dostępnych patroli policji oraz jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej z okolicznych miejscowości. Ze względu na porę nocną, niską temperaturę oraz rozległy i trudny teren, sytuacja od początku była oceniana jako bezpośrednio zagrażająca życiu.

W trakcie działań ustalono, że jeszcze przed wykonaniem telefonu alarmowego mężczyzna wpadł do rzeki. Był całkowicie przemoczony, a temperatura powietrza oscylowała w okolicach 0 stopni Celsjusza. Każda minuta zwłoki zwiększała ryzyko skrajnego wychłodzenia organizmu. Rozpoczęto intensywną penetrację leśnego i bagnistego terenu. Kluczową rolę odegrali strażacy z OSP Godzianów, którzy dzięki doskonałej znajomości lokalnych lasów i bagien mogli sprawnie poruszać się w wyjątkowo trudnych warunkach.

Przełom w poszukiwaniach nastąpił dzięki psu, który był przy poszukiwanym. Mężczyzna wyszedł na spacer, niosąc zwierzę w wiklinowym koszyku. Gdy opadł z sił i nie był w stanie kontynuować marszu, pies zaczął szczekać. Ten dźwięk usłyszeli strażacy prowadzący działania poszukiwawcze i skierowali się w jego stronę. To właśnie szczekanie czworonoga pozwoliło zawęzić obszar poszukiwań i szybko dotrzeć do poszkodowanego.

Już w ciągu pierwszej godziny akcji jeden z druhów Ochotniczej Straży Pożarnej natrafił na leżącego w bagnach, skrajnie wyziębionego mężczyznę. Znajdował się on na terenie miejscowości Płyćwia, około 700 metrów od najbliższych zabudowań. Po odnalezieniu poszkodowanego ratownicy natychmiast zabezpieczyli go przed dalszym wychłodzeniem. Ze względu na bagnisty teren i brak możliwości dojazdu karetki, mężczyznę przetransportowano na desce ratunkowej do zespołu ratownictwa medycznego, który czekał około kilometra dalej.

Poszkodowany został przewieziony do szpitala i przekazany pod opiekę lekarzy. Pies, który odegrał kluczową rolę w całej akcji, został zabezpieczony przez patrol policji. Funkcjonariusze przewieźli zwierzę do miejsca zamieszkania mężczyzny i przekazali je pod opiekę jego matki.

(fot. Policja Łódzka, źródło Policja Łódzka)

Komentarze wyłączone