Sobota, 18 lipca 202618/07/2026

Pod 46-latką załamał się lód. Kobieta miała sporo szczęścia

Zamarznięte zbiorniki wodne mogą sprawiać wrażenie bezpiecznych, jednak w rzeczywistości stanowią poważne zagrożenie. Przekonała się o tym 46-letnia kobieta, pod którą na zbiorniku wodnym w Sielpi w woj. świętokrzyskim załamał się lód.

Zamarznięte stawy, jeziora i rzeki, szczególnie w okresie utrzymujących się ujemnych temperatur, przyciągają uwagę spacerowiczów i dzieci. Pokryta lodem tafla, często dodatkowo zasypana śniegiem, może jednak być wyjątkowo zdradliwa. Warstwa śniegu skutecznie maskuje rzeczywistą grubość lodu, uniemożliwiając ocenę jego nośności. W takich warunkach nawet pozornie stabilna powierzchnia może w każdej chwili ulec załamaniu.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na zbiorniku wodnym w miejscowości Sielpia. Pod 46-letnią kobietą, która weszła na zamarzniętą taflę, nagle załamał się lód. Poszkodowana wpadła do lodowatej wody. Na szczęście, jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych, kobiecie udało się samodzielnie wydostać na brzeg, gdzie oczekiwała na pomoc.

Na miejsce skierowany został zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy przebadali 46-latkę, która – mimo wychłodzenia i stresu – nie odniosła obrażeń wymagających hospitalizacji. Jak informują służby, tym razem całe zdarzenie zakończyło się jedynie na krótkiej, choć bardzo niebezpiecznej kąpieli w zimnej wodzie. Podkreślają jednak, że w podobnych okolicznościach konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze, a nawet tragiczne.

Służby ratunkowe po raz kolejny apelują o rozwagę i niewchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne. Panujące mrozy nie są równoznaczne z tym, że lód osiągnął bezpieczną grubość. Szczególnie niebezpieczne są miejsca, w których występuje nurt wody, dopływy, odpływy, roślinność wodna lub zmienna głębokość. W takich punktach lód bywa znacznie cieńszy, nawet przy długotrwałych ujemnych temperaturach.

Policja i straż pożarna zwracają uwagę, że na lód nie powinny wchodzić ani dzieci, ani dorośli. Opiekunowie proszeni są o szczególną czujność i rozmowę z najmłodszymi na temat zagrożeń. Chwila nieuwagi może doprowadzić do sytuacji, w której pomoc nadejdzie zbyt późno.

W przypadku załamania się lodu kluczowe jest zachowanie spokoju i podjęcie właściwych działań. Osoba, pod którą załamała się tafla, powinna starać się rozłożyć ciężar ciała, położyć się płasko na wodzie i spróbować wpełznąć na lód, poruszając się w kierunku brzegu. Każdy gwałtowny ruch może pogorszyć sytuację i doprowadzić do dalszego kruszenia się lodu.

Równie istotne jest odpowiednie zachowanie świadków takiego zdarzenia. Biegnięcie w stronę przerębla może doprowadzić do kolejnego załamania lodu. Ratownicy zalecają, aby do poszkodowanego podczołgać się, rozkładając ciężar ciała, i – jeśli to możliwe – wykorzystać długi szalik, gałąź lub inny przedmiot, który pozwoli na udzielenie pomocy z bezpiecznej odległości. W sytuacji braku możliwości skutecznej reakcji należy niezwłocznie powiadomić Policję lub Straż Pożarną.

Po wydostaniu osoby z wody niezwykle ważne jest zapobieganie dalszemu wychłodzeniu organizmu. Poszkodowanego należy okryć suchą odzieżą lub kocem i jak najszybciej przenieść do ciepłego pomieszczenia. Służby przypominają, że nie wolno polewać wychłodzonej osoby ciepłą wodą, gdyż grozi to wystąpieniem szoku termicznego. W miarę możliwości można podać ciepłe, słodkie napoje, jednak każdorazowo wskazane jest także badanie lekarskie.

(fot. Policja Świętokrzyska, źródło Policja Świętokrzyska)

Komentarze wyłączone