Sobota, 18 lipca 202618/07/2026

Seria kradzieży na placu budowy w Mikołowie. Policja zatrzymała 46-latka i odzyskała część mienia

Kryminalni z Mikołowa zatrzymali podejrzanego o wielokrotne kradzieże materiałów budowlanych. Straty sięgnęły blisko 90 tys. zł, a część mienia udało się odzyskać.

Policjanci z wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Mikołowie zakończyli czynności w sprawie wielokrotnych kradzieży materiałów budowlanych, do których dochodziło na terenie jednego z placów budów na terenie miasta. Postępowanie obejmowało zdarzenia rejestrowane na przestrzeni 2024 oraz 2025 roku. Łączna wartość strat poniesionych przez inwestora została oszacowana na blisko 90 tysięcy złotych.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że sprawca systematycznie wynosił z terenu budowy różnego rodzaju artykuły budowlane. Wśród skradzionych elementów znajdowały się m.in. rury PCV oraz inne materiały niezbędne do realizacji prac konstrukcyjnych i instalacyjnych. Charakter kradzieży wskazywał na ich powtarzalność oraz dobre rozeznanie sprawcy w zabezpieczeniach obiektu i harmonogramie prowadzonych robót.

Sprawą zajęli się mikołowscy kryminalni, którzy przeprowadzili szczegółową analizę zgromadzonych materiałów oraz ustalili przebieg poszczególnych zdarzeń. W toku czynności operacyjnych policjanci wytypowali osobę mogącą mieć związek z kradzieżami. Podjęte działania doprowadziły do 46-letniego mieszkańca Mikołowa.

Podczas przeszukania terenu należącego do mężczyzny funkcjonariusze odnaleźli część skradzionych materiałów budowlanych. Jak ustalono, zrabowane mienie było ukrywane w różnych miejscach na posesji, co miało utrudnić jego odnalezienie. Dzięki skutecznej pracy policjantów odzyskano materiały o łącznej wartości przekraczającej 30 tysięcy złotych. Zabezpieczone przedmioty zostaną przekazane właścicielowi po zakończeniu niezbędnych czynności procesowych.

Zatrzymany 46-latek usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży mienia o znacznej wartości. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu karnego, za tego rodzaju przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie mieszkańca Mikołowa zdecyduje prokurator oraz sąd.

(fot Policja Śląska, źródło Policja Śląska)

Komentarze wyłączone