Miał grozić śmiercią pracownicy salonu gier. 38-latek pod dozorem policji 09:07 10-03-2026
W minioną środę do jednego z komisariatów na terenie powiatu rzeszowskiego zgłosiła się 41-letnia kobieta. Pracownica salonu gier złożyła zawiadomienie o zdarzeniu, do którego doszło kilka dni wcześniej w miejscu jej pracy.
Jak relacjonowała, do lokalu przyszedł młody mężczyzna. Po zapoznaniu się z regulaminem rozpoczął grę na automatach. Gdy wykorzystał wszystkie impulsy, podszedł do pracownicy i poprosił o doładowanie karty, aby kontynuować rozgrywkę. Kobieta odmówiła, wskazując na naruszenie regulaminu. Z monitoringu wynikało bowiem, że mężczyzna w trakcie gry spożywał alkohol.
Choć klient zapewniał, że nie będzie już pił, pracownica pozostała przy swojej decyzji i ponownie odmówiła doładowania karty. Reakcja mężczyzny była gwałtowna. Zaczął krzyczeć, używać wulgarnych słów i obrażać kobietę. W pewnym momencie jego zachowanie eskalowało – kierował wobec niej groźby uszkodzenia ciała oraz pozbawienia życia.
Mimo że w lokalu przebywał inny klient, a w trakcie zdarzenia do środka wchodziły kolejne osoby, kobieta poczuła się zagrożona. Uruchomiła tzw. cichy alarm, wzywając ochronę. Pracownicy ochrony, którzy przybyli na miejsce, wyprowadzili agresywnego mężczyznę z lokalu.
Ponieważ pokrzywdzona zaczęła realnie obawiać się o swoje bezpieczeństwo, zdecydowała się zgłosić sprawę policji. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli ustalanie tożsamości sprawcy. Już następnego dnia rano zatrzymali 38-letniego mieszkańca jednej z gmin w powiecie rzeszowskim.
Dzień później usłyszał on dwa zarzuty – kierowania gróźb karalnych oraz używania wobec kobiety słów powszechnie uznawanych za wulgarne i obelżywe. Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie objął sprawę nadzorem i zastosował wobec 38-latka środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Mężczyzna został objęty dozorem policji, a także otrzymał zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną.
Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
(fot. Policja, źródło Policja Podkarpacka)






Komentarze wyłączone