Sobota, 18 lipca 202618/07/2026

Nysa: Pijany kierujący z ponad 2 promilami ujęty przez świadków

Dzięki zdecydowanej reakcji świadków udało się zatrzymać nietrzeźwego kierującego w centrum Nysy. 27-latek miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie i stworzył poważne zagrożenie na drodze. Decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 28 marca, w centrum Nysy. Chwilę po godzinie 16:00 policjanci otrzymali zgłoszenie, że w rejonie Placu Kościelnego świadkowie ujęli nietrzeźwego kierującego.

Z relacji zgłaszających wynikało, że kierujący fordem, jadąc z naprzeciwka, podczas wymijania doprowadził do zdarzenia drogowego, po czym odjechał z miejsca i kontynuował jazdę. Świadkowie postanowili pojechać za nim, a następnie zatrzymali pojazd w centrum miasta.

Gdy podeszli do kierującego i wyczuli od niego alkohol, próbowali uniemożliwić mu dalszą jazdę, zabierając kluczyki. Wówczas siedzący za kierownicą 27-latek gwałtownie zaczął cofać, stwarzając realne zagrożenie dla otoczenia. Interweniująca kobieta upadła na ziemię tuż obok poruszającego się pojazdu. Chwilę później świadkowie wyciągnęli mężczyznę z samochodu.

Na miejsce przybyli policjanci, którzy przeprowadzili badanie trzeźwości kierującego. Wynik wskazał ponad 2 promile alkoholu w jego organizmie. Dodatkowo ustalono, że mężczyzna nigdy nie posiadał prawa jazdy, a pojazd pożyczył od znajomego.

Funkcjonariusze zatrzymali 27-latka, a samochód został odholowany na parking strzeżony. Śledczy przedstawili mu zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Odpowie również za spowodowanie zdarzenia drogowego oraz jazdę bez wymaganych uprawnień.

Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres dwóch miesięcy. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Konsekwencji nie uniknął także właściciel pojazdu. Za udostępnienie samochodu osobie nieposiadającej uprawnień został ukarany mandatem w wysokości 1000 zł.

(fot. KPP Nysa, źródło KPP Nysa)

Komentarze wyłączone