Ukradł kościelną skarbonę ze świątyni pod Sochaczewem. Złodziej gorzko się rozczarował, gdy zajrzał do środka 12:09 05-05-2026
Do zdarzenia doszło w jednej z parafii na terenie powiatu sochaczewskiego. Sprawca wykorzystał moment, w którym w świątyni nie było wiernych i postanowił wzbogacić się kosztem kościoła. Nie przewidział jednak jednego – nowoczesnego systemu zabezpieczeń.
Wszystko nagrała kamera. Bezpośredni dowód winy
Złodziej wszedł do kościoła, udając zwykłego odwiedzającego. Na nagraniu z parafialnego monitoringu widać dokładnie moment, w którym 49-letni mężczyzna podchodzi do bocznego ołtarza. Przez chwilę kręci się w pobliżu, udaje, że ogląda stojące tam świeczniki i upewnia się, czy nikt go nie obserwuje.
Chwilę później przechodzi do działania – chwyta ciężką, drewnianą skarbonę z datkami, ukrywa ją i pospiesznie wychodzi ze świątyni.
Ponad 2 promile i wielkie rozczarowanie
Gdy tylko policjanci z Teresina i Sochaczewa otrzymali zgłoszenie o kradzieży, natychmiast ruszyli do działania. Analiza nagrań oraz doskonałe rozpoznanie lokalnego środowiska przyniosły błyskawiczny efekt. Funkcjonariusze wytypowali i zatrzymali podejrzanego 49-letniego mieszkańca powiatu sochaczewskiego.
Mężczyzna w chwili zatrzymania był kompletnie pijany – badanie alkomatem wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Trafił prosto do policyjnego aresztu.
Dopiero po wytrzeźwieniu policjanci mogli przeprowadzić z nim dalsze czynności. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu i wskazał miejsce, w którym porzucił skradziony przedmiot. Okazało się, że zuchwały skok przyniósł mu znikomy zysk. Po sforsowaniu zabezpieczeń skarbony, w środku znalazł zaledwie kilka złotych oraz odręcznie spisane intencje modlitewne wiernych.
Surowe konsekwencje za nietypowy łup
Choć materialna wartość skradzionej gotówki była symboliczna, samo zdarzenie niesie za sobą bardzo poważne konsekwencje prawne. W Komendzie Powiatowej Policji w Sochaczewie zatrzymany 49-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem.
Grozi mu teraz do 10 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
(fot. KPP w Sochaczewie, źródło KPP w Sochaczewie)






Komentarze wyłączone