2-letni chłopiec sam szedł w stronę ruchliwej jezdni. Reakcja kobiety i policjantów zapobiegła tragedii 15:29 26-05-2026
Do groźnej sytuacji doszło późnym popołudniem w rejonie ulic Bardzkiej i Pięknej we Wrocławiu. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące małego dziecka, które bez opieki znajdowało się w pobliżu jezdni. Na miejsce natychmiast skierowano patrol.
Z relacji kobiety, która powiadomiła służby, wynikało, że zauważyła chłopca idącego w stronę ulicy. Dziecko znalazło się w miejscu, w którym mogło dojść do realnego zagrożenia jego bezpieczeństwa. W pewnym momencie chłopiec miał wejść w pobliże jezdni, po której poruszały się samochody.
Kobieta zareagowała błyskawicznie. Krzyknęła do chłopca, aby się zatrzymał, a następnie zabrała go w bezpieczne miejsce i powiadomiła policję. Jej czujność mogła zapobiec tragedii.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariuszy z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Wrocław-Rakowiec okazało się, że dziecko ma około 2 lat i nie porozumiewa się w języku polskim. Chłopiec odpowiadał jedynie pojedynczymi słowami, dlatego policjanci rozpoczęli działania, aby ustalić jego tożsamość i odnaleźć opiekunów.
Funkcjonariusze sprawdzali najbliższą okolicę, rozpytywali napotkane osoby oraz kontrolowali pobliskie podwórka, place zabaw i sklepy. Przez kilkanaście minut nikt nie zgłosił się po dziecko, a osoby przebywające w rejonie interwencji nie potrafiły wskazać, skąd chłopiec mógł się oddalić.
Policjanci kontynuowali poszukiwania. Radiowóz poruszał się po pobliskich ulicach z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi, aby zwrócić uwagę osób, które mogły szukać dziecka. Jeden z funkcjonariuszy szedł z chłopcem, trzymając go za rękę i uspokajając. Dziecko przez cały czas było bezpieczne pod opieką mundurowych, a po pewnym czasie spokojnie zasnęło w rękach policjanta.
W trakcie działań funkcjonariusze zauważyli kobietę machającą w kierunku radiowozu. Okazało się, że była to matka chłopca. Kobieta rozpoznała dziecko i okazała jego dokumenty. Wyjaśniła, że przebywała z synem na placu zabaw, gdy w pewnym momencie chłopiec pobiegł za budynek i zniknął jej z pola widzenia. Matka wraz ze znajomym miała bezskutecznie szukać dziecka w okolicy.
Policjanci sprawdzili stan trzeźwości kobiety. Badanie nie wykazało obecności alkoholu. Funkcjonariusze udali się także do miejsca zamieszkania rodziny, aby sprawdzić warunki bytowe dziecka. Nie stwierdzono nieprawidłowości. Chłopiec miał zapewnione miejsce do odpoczynku i zabawy, a w mieszkaniu nie ujawniono alkoholu ani środków odurzających.
Jak ustalili policjanci, 2-latek mógł samodzielnie oddalić się na odległość około 500 metrów, przechodząc w rejonie ulic o dużym natężeniu ruchu. Sytuacja była bardzo poważna i mogła zakończyć się tragicznie. Dzięki szybkiej reakcji przypadkowej kobiety oraz sprawnym działaniom funkcjonariuszy dziecko szybko wróciło pod bezpieczną opiekę.
(fot. KMP we Wrocławiu, źródło KMP we Wrocławiu)






Brawo dla pani i dla policjantów