25 skradzionych aut za blisko 1,5 mln zł. Siedem zatrzymań po akcji policji 09:10 22-09-2026
Sprawa rozpoczęła się od kradzieży samochodu osobowego o wartości około 105 tys. zł z parkingu na terenie warszawskiego Wilanowa. Sposób działania sprawców był nietypowy – samochód nie został uruchomiony i odprowadzony z miejsca. Do jego zabrania wykorzystano lawetę.
Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Warszawa Wilanów. Funkcjonariusze przeanalizowali zgromadzone informacje, przeprowadzili rozpoznanie w rejonie kradzieży oraz zabezpieczyli nagrania z monitoringu obejmującego miejsce zdarzenia.
Materiał pozwolił odtworzyć sposób działania sprawców i ustalić lawetę wykorzystaną do wywiezienia samochodu.
Laweta doprowadziła policjantów do posesji w Zielonce
Kryminalni krok po kroku weryfikowali kolejne informacje. Ustalili użytkownika lawety oraz miejsce, w którym pojazd mógł przebywać. Trop doprowadził ich do jednej z posesji w Zielonce.
Teren został objęty obserwacją. Gdy wytypowana laweta wyjechała z posesji, policjanci przystąpili do działania. W kabinie znajdowało się czterech mężczyzn w wieku od 34 do 42 lat. Wszyscy zostali zatrzymani. Trzech z nich to obywatele Polski, jeden jest obywatelem Ukrainy.
Na tym działania funkcjonariuszy się nie zakończyły. Podczas sprawdzania posesji policjanci odnaleźli samochód skradziony kilka dni wcześniej w Wilanowie. Ujawnili także kolejne pojazdy, których pochodzenie wzbudziło podejrzenia.
Jeden z samochodów był częściowo rozmontowany i figurował w policyjnych systemach jako utracony w wyniku kradzieży na terenie Warszawy. Jego wartość oszacowano na ponad 92 tys. zł.
Kolejne auto zostało zidentyfikowane jako pojazd poszukiwany poza granicami Polski. Z ustaleń wynikało, że zostało skradzione w Holandii. Policjanci zabezpieczyli również samochód z wyciętymi polami numerycznymi, co na tym etapie uniemożliwiało ustalenie jego rzeczywistych oznaczeń identyfikacyjnych.
Sprzęt mogący służyć do kradzieży samochodów
Podczas przeszukania jednego z pojazdów funkcjonariusze znaleźli także przedmioty, które ze względu na swój charakter mogły służyć do ingerowania w zabezpieczenia samochodów i umożliwiać ich kradzież. Zabezpieczono również telefony, które skierowano do szczegółowej analizy.
Na miejscu przez wiele godzin pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza. Policjanci wykonywali oględziny, zabezpieczali ślady oraz przygotowywali dokumentację procesową.
W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze z Wilanowa, policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, załogi wspierające realizację oraz funkcjonariusze Straży Granicznej. W identyfikacji pojazdów brali udział również biegli z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej oraz Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji.
Samochody miały być ponownie „legalizowane”
Szczególne znaczenie miały badania oznaczeń identyfikacyjnych samochodów i ich podzespołów. Według ustaleń mechanizm działania osób zaangażowanych w proceder miał obejmować nie tylko kradzież pojazdów, przede wszystkim samochodów marki Toyota, ale również ich późniejszą „legalizację”.
Mogło to polegać m.in. na ingerowaniu w numery identyfikacyjne, wykorzystywaniu dokumentów lub danych pochodzących z innych pojazdów, a następnie przygotowywaniu skradzionych samochodów do ponownego wprowadzenia do obrotu.
Wobec czterech zatrzymanych zgromadzono materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie im zarzutów dotyczących dokonanej wspólnie i w porozumieniu kradzieży samochodu przy wykorzystaniu lawety oraz paserstwa kolejnych pojazdów pochodzących z przestępstw popełnionych w Polsce i poza granicami kraju.
Jeden z zatrzymanych, 42-letni mężczyzna, był dodatkowo poszukiwany na podstawie listu gończego i nakazu doprowadzenia.
Na wniosek policjantów, poparty przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów, sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu wszystkich czterech mężczyzn na trzy miesiące.
Druga realizacja i kolejni zatrzymani
Śledczy kontynuowali analizę zabezpieczonych materiałów. Sprawdzali powiązania pomiędzy podejrzanymi i ustalali miejsca, do których mogły trafiać skradzione samochody.
Na terenie kolejnej posesji policjanci ujawnili następne pojazdy oraz dużą liczbę elementów i podzespołów samochodowych. Znaleźli także samochód pochodzący z kradzieży z włamaniem, którego wartość oszacowano na około 94 tys. zł.
Policyjni technicy przeprowadzili szczegółowe oględziny miejsca, zabezpieczając kolejne ślady i materiał dowodowy do dalszych badań.
Podczas drugiej realizacji kryminalni zatrzymali trzech kolejnych mężczyzn podejrzewanych o udział w przestępczym procederze. Zgromadzony materiał pozwolił na przedstawienie zarzutów dwóm z nich.
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu jednego z podejrzanych – 33-letniego obywatela Polski.
25 pojazdów odzyskanych przez policję
Łącznie podczas obu realizacji funkcjonariusze ujawnili 25 pojazdów pochodzących z kradzieży. Zdecydowaną większość stanowiły samochody marki Toyota. Wśród zabezpieczonych pojazdów znalazło się również Audi.
Samochody zostały przewiezione na policyjne parkingi, gdzie są poddawane dalszym badaniom.
Śledczy zabezpieczyli ponadto liczne części samochodowe, podzespoły i elementy wyposażenia pojazdów. Przedmioty są obecnie analizowane przez biegłych.
Ekspertyzy mają pozwolić na ustalenie pochodzenia zabezpieczonego mienia, wskazanie samochodów, z których wymontowano poszczególne części, oraz wykazanie ewentualnych związków z innymi kradzieżami.
Badania mają również wyjaśnić, czy i w jaki sposób dokonywano zmian w oznaczeniach identyfikacyjnych samochodów w celu ich późniejszej „legalizacji”.
Wartość odzyskanych pojazdów, części oraz zabezpieczonego sprzętu mogącego służyć do popełniania przestępstw oszacowano na blisko 1,5 mln zł.
Śledztwo nadal trwa
Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci nadal analizują zgromadzone dowody i sprawdzają, czy podejrzani mogą mieć związek z innymi kradzieżami samochodów, paserstwem oraz „legalizowaniem” pojazdów pochodzących z przestępstw.
Niewykluczone są kolejne zatrzymania, a dotychczasowa lista zarzutów może zostać rozszerzona.
Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów.
(fot. KSP, źródło KSP)





