Czwartek, 15 października 202615/10/2026

Zabójstwo w Żyrardowie. 75-latek znaleziony martwy w garażu, 77-latek trafił do aresztu

Tragiczne zdarzenie w Żyrardowie. W jednym z garaży znaleziono ciało 75-letniego mężczyzny. Policjanci zatrzymali 77-latka, któremu przedstawiono zarzut zabójstwa. Decyzją sądu podejrzany najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie. Okoliczności śmierci mężczyzny wyjaśniają śledczy pod nadzorem prokuratury.

Tragiczne odkrycie w garażu

Do zdarzenia doszło w Żyrardowie. 11 października 2026 roku, około godziny 8.30, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Żyrardowie otrzymał niepokojące zgłoszenie od syna 75-letniego mężczyzny. Z przekazanych informacji wynikało, że w jednym z garaży znajduje się osoba, która nie daje oznak życia.

Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. Funkcjonariusze zastali zgłaszającego oraz właściciela posesji. Wewnątrz garażu, na podłodze, znajdował się 75-latek. Wezwany lekarz stwierdził zgon mężczyzny.

77-latek zatrzymany i podejrzany o zabójstwo

Na miejscu przeprowadzono czynności procesowe pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Żyrardowie. W toku prowadzonych działań policjanci zatrzymali 77-letniego mężczyznę.

Zatrzymanemu przedstawiono zarzut zabójstwa. Według ustaleń śledczych 77-latek jest podejrzany o to, że działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia, doprowadził do śmierci 75-latka.

13 października Sąd Rejonowy w Żyrardowie przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.

Za zabójstwo grozi nawet dożywocie

Sprawa ma poważny charakter. Zgodnie z art. 148 § 1 Kodeksu karnego za zabójstwo grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 10 lat albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Śledczy nadal wyjaśniają dokładne okoliczności oraz przebieg tragicznego zdarzenia. Na obecnym etapie postępowania nie ujawniono szczegółów dotyczących tego, co wydarzyło się w garażu ani motywu zarzucanego czynu.

77-latek pozostaje podejrzanym, a o jego ewentualnej winie rozstrzygnie sąd.

(fot. Policja, źródło KWP w Radomiu)