Kradła w Nowym Tomyślu, bo to jej „styl życia”. 33-latka usłyszała kilka zarzutów 09:43 14-07-2026
Do zatrzymania doszło w ubiegły wtorek w rejonie stacji kolejowej w Nowym Tomyślu. Policjanci z Wydziału do spraw Wykroczeń miejscowej komendy zauważyli kobietę, którą rozpoznali na podstawie wcześniej zabezpieczonych nagrań i zdjęć.
33-latka była poszukiwana w związku z wcześniejszymi kradzieżami na terenie miasta. Według ustaleń funkcjonariuszy miała między innymi ukraść hulajnogę elektryczną oraz wynosić kosmetyki z lokalnych dyskontów. Wcześniej była również znana policjantom z Grodziska Wielkopolskiego w związku z podobnymi czynami.
Policjanci ruszyli za podejrzaną
Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, dokąd zmierza kobieta. Udali się za nią w rejon pobliskich sklepów odzieżowych. Po krótkim czasie zobaczyli 33-latkę wychodzącą z jednego z butików.
Podczas legitymowania policjanci odkryli, że kobieta ukryła w spodniach damską torebkę. Towar miał jeszcze metkę i – jak ustalono – został chwilę wcześniej zabrany ze sklepu.
Funkcjonariusze weszli do butiku i przekazali torebkę pracownicy, informując ją o kradzieży. Ekspedientka nie zdążyła wcześniej zauważyć, że produkt zniknął z wieszaka.
Przyznała się do kilku kradzieży
33-letnia mieszkanka Poznania została zatrzymana i przewieziona do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu. Funkcjonariusze zgromadzili materiały dotyczące jej ostatnich działań i przedstawili jej zarzuty obejmujące kilka kradzieży.
Podczas przesłuchania kobieta przyznała się do wszystkich zarzucanych jej czynów. Zapytana o motywację miała stwierdzić, że kradnie, ponieważ jest to jej „styl życia”.
Jak wynika z policyjnych informacji, 33-latka była już wcześniej skazana za podobne przestępstwa i odbywała kilkuletnią karę pozbawienia wolności.
Kolejne czyny mogą oznaczać surowszą odpowiedzialność
Za obecnie zarzucane czyny kobiecie grozi kara grzywny lub ograniczenia wolności. Policjanci wskazują jednak, że kolejne podobne działania mogą zostać rozliczone w ramach zbiegu wykroczeń i przestępstw.
W takim przypadku podejrzanej może grozić kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Ostateczna ocena prawna czynów oraz wymiar ewentualnej kary będą należały do sądu.
(fot. Policja Wielkopolska, źródło Policja Wielkopolska)





