Labrador konał na rozgrzanym balkonie. Policjanci weszli siłowo do mieszkania 16:12 22-06-2026
Policjanci z Prudnika interweniowali w sprawie psa pozostawionego na balkonie jednego z mieszkań na terenie miasta. Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Prudniku 19 czerwca. Według relacji świadków zwierzę znajdowało się w bardzo złym stanie, a temperatura w słońcu sięgała 45 stopni Celsjusza.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. Funkcjonariusze po dotarciu pod wskazany adres próbowali nawiązać kontakt ze zwierzęciem, jednak pies nie reagował na nawoływanie. W mieszkaniu nie było również właścicieli. Widząc realne zagrożenie dla życia psa, policjanci podjęli decyzję o siłowym wejściu do lokalu.
Po otwarciu drzwi balkonowych funkcjonariusze zobaczyli wycieńczonego labradora leżącego na rozgrzanej posadzce. Zwierzę wydawało ciche piski, ciężko oddychało i głośno sapało. Jego oczy były mętne, a stan wskazywał na przegrzanie organizmu.
Policjanci natychmiast rozpoczęli udzielanie pomocy. Przenieśli psa do chłodniejszego pomieszczenia, położyli go na zimnej podłodze i stopniowo schładzali przy użyciu mokrych, chłodnych ręczników. Po pewnym czasie stan labradora zaczął się poprawiać, a zwierzę odzyskało siły.
Jak ustalili funkcjonariusze, pies przebywał na balkonie przez około dwie godziny. Nie miał dostępu do cienia ani wody. Przy tak wysokiej temperaturze mogło dojść do tragedii. O losie zwierzęcia zdecydowała reakcja sąsiadów, którzy nie pozostali obojętni i powiadomili służby.
48-letnia właścicielka psa tłumaczyła, że pozostawiła zwierzę na balkonie, ponieważ miało robić bałagan w mieszkaniu. Kobieta odpowie za znęcanie się nad zwierzęciem. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Policjanci przypominają, że podczas upałów zwierzęta są szczególnie narażone na przegrzanie i odwodnienie. Właściciele mają obowiązek zapewnić im stały dostęp do świeżej wody, zacienione miejsce oraz odpowiednie warunki do odpoczynku. Zwierząt nie wolno pozostawiać na balkonach, w nasłonecznionych pomieszczeniach ani w pojazdach.
(fot. Policja Opolska, źródło Policja Opolska)





