33-letni mieszkaniec gminy Baboszewo miał ponad 2,8 promila alkoholu w organizmie i dwa dożywotnie sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Mimo to wsiadł za kierownicę Seata. Po dachowaniu auta uciekł w zboże, ale po kilku minutach wrócił na drogę z zakrwawioną twarzą.