Wczorajszy wypadek w Kobylakach Wólce w woj. mazowieckim pokazuje, jak chwila nieuwagi może mieć poważne konsekwencje. 15-latek, jadąc hulajnogą elektryczną bez kasku, stracił panowanie nad pojazdem i trafił do szpitala z obrażeniami.
26-latek kierujący motocyklem jechał z prędkością 164 km/h. Czterokrotnie przekroczył dozwolone limity, nawet o blisko 90km/h. Jak się okazało, mężczyzna nie słyszał policyjnych sygnałów, bo przeszkadzała mu głośna muzyka w kasku.