Rozbity Ford pozostawiony na autostradzie A4, brak kierowcy i zgłoszenie o rzekomym porwaniu przez dwóch zamaskowanych mężczyzn – tak rozpoczęły się nocne działania policjantów. Funkcjonariusze szybko połączyli oba zdarzenia. 24-latek ostatecznie przyznał, że historię o porwaniu wymyślił, ponieważ bał się reakcji rodziców. Teraz ma odpowiedzieć m.in. za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości.