Mokotowscy policjanci zatrzymali 40-letniego sanitariusza zatrudnionego w jednym z warszawskich szpitali. W jego mieszkaniu znaleziono marihuanę, haszysz, wagę elektroniczną oraz 6600 złotych w gotówce. Dodatkowe wątpliwości wzbudził stan mężczyzny, który dzień wcześniej pełnił dyżur w szpitalu. Test śliny wskazał obecność THC i kokainy, a badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu. Sprawą zajmuje się prokuratura.