Poniedziałek, 17 sierpnia 202617/08/2026

Wtargnął na wesele w Wadowicach. 37-latek nie żyje, siedem osób zatrzymanych

Tragicznie zakończyło się przyjęcie weselne w jednym z hoteli w Wadowicach. 37-letni mężczyzna, który nie był zaproszony na zamkniętą imprezę, miał zachowywać się agresywnie, a następnie doszło do awantury i bójki. Podczas policyjnej interwencji mężczyzna stracił przytomność i mimo reanimacji zmarł. Policja zatrzymała siedmiu uczestników wesela.

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w sobotę w jednym z hoteli w Wadowicach w województwie małopolskim. Odbywało się tam zamknięte przyjęcie weselne.

Według ustaleń policji na imprezie pojawił się 37-letni mężczyzna, który nie znajdował się wśród zaproszonych gości. Był jednak zameldowany w tym samym hotelu.

Nieproszony gość miał zachowywać się agresywnie

Zachowanie 37-latka wzbudziło niepokój uczestników wesela. Według relacji miał zaczepiać gości, próbować wynosić alkohol, być natarczywy i nie chcieć opuścić przyjęcia.

Weselnicy podjęli próbę wyprowadzenia mężczyzny. Wówczas doszło do awantury i bójki. Na miejsce wezwana została policja.

37-latek stracił przytomność podczas interwencji

Funkcjonariusze dotarli do hotelu tuż przed północą. Jak wynika z relacji policji, również w ich obecności mężczyzna zachowywał się agresywnie i był silnie pobudzony.

W trakcie interwencji 37-latek nagle stracił przytomność. Doszło do zatrzymania krążenia. Policjanci rozpoczęli reanimację, którą następnie kontynuowali ratownicy medyczni. Mimo podjętych działań życia mężczyzny nie udało się uratować.

Na obecnym etapie nie wiadomo, co bezpośrednio doprowadziło do śmierci 37-latka.

Siedmiu uczestników wesela zatrzymanych

Policja zatrzymała do wyjaśnienia siedmiu mężczyzn uczestniczących w weselu, którzy mieli brać udział w bójce. Zatrzymani mają od 29 do 44 lat.

Śledczy będą ustalać dokładny przebieg wydarzeń oraz przyczynę śmierci 37-latka. Kluczowe znaczenie mają mieć wyniki sekcji zwłok oraz badań toksykologicznych.

(fot. pixabay.com)