18-latek dachował Audi w Radomsku. Prawo jazdy miał od dwóch miesięcy 09:37 01-07-2026
Brawura na drodze mogła zakończyć się tragedią
Wakacje to czas wyjazdów, spotkań ze znajomymi i częstszych podróży. Nie mogą być jednak okazją do sprawdzania swoich umiejętności za kierownicą. Szczególnie niebezpieczne bywa połączenie braku doświadczenia z nadmierną prędkością.
Do groźnego zdarzenia doszło 30 czerwca, po godzinie 13.00, na ulicy Jagodowej w Radomsku. 18-letni kierowca Audi nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. W efekcie stracił panowanie nad samochodem, zjechał z jezdni, dachował i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji.
Kierowca był trzeźwy
Na miejsce wezwano służby. Kierujący Audi był trzeźwy. Po przebadaniu przez zespół ratownictwa medycznego okazało się, że nie ma konieczności przewiezienia uczestników zdarzenia do szpitala.
Choć tym razem obyło się bez poważnych obrażeń, sytuacja była bardzo niebezpieczna. Samochód wypadł z drogi i uszkodził ogrodzenie posesji, przy której mogli znajdować się ludzie.
Wysoki mandat i punkty karne
Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym 18-latek został ukarany mandatem karnym w wysokości 5000 złotych. Na jego konto trafiło również 10 punktów karnych.
Policjanci zatrzymali także dowód rejestracyjny audi. Powodem były uszkodzenia pojazdu powstałe podczas zdarzenia.
Prawo jazdy to dopiero początek nauki
To zdarzenie pokazuje, jak szybko brak doświadczenia i zbyt duża prędkość mogą doprowadzić do utraty kontroli nad pojazdem. Prawo jazdy nie oznacza końca nauki, lecz początek samodzielnego zdobywania doświadczenia na drodze.
Tym razem skończyło się na uszkodzonym samochodzie i ogrodzeniu. Wystarczy jednak chwila wyobraźni, by uświadomić sobie, że skutki tej jazdy mogły być znacznie poważniejsze.
(fot. KPP Radomsko, źródło KPP Radomsko)





