Niebezpieczne zdarzenie drogowe na ulicy Jagodowej w Radomsku. 18-letni kierowca Audi, który prawo jazdy posiadał od zaledwie dwóch miesięcy, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni, dachował i uszkodził ogrodzenie jednej z posesji. Młody kierowca został ukarany mandatem w wysokości 5000 złotych i otrzymał 10 punktów karnych.
Pościg w powiecie krośnieńskim zakończył się zatrzymaniem 22-letniego kierowcy Audi. Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli drogowej, przejechał na czerwonym świetle i wjechał w wykop na remontowanym odcinku drogi. Nie miał uprawnień do kierowania, a badanie wykazało obecność narkotyków w jego organizmie.
Nie zatrzymał się do kontroli drogowej i podjął próbę ucieczki ulicami miasta, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Po policyjnym pościgu okazało się, że za kierownicą pojazdu siedział 15-letni mieszkaniec Białegostoku.
Po publikacji w sieci nagrania przedstawiającego skrajnie niebezpieczną jazdę na autostradzie A4 policja natychmiast podjęła działania. Sprawą zajmuje się prokuratura, a pojazd został zabezpieczony jako dowód.
Koszalińscy policjanci zatrzymali 15-latka, który przewoził pasażerkę na hulajnodze elektrycznej i nie zatrzymał się do kontroli. Nastolatek stwarzał poważne zagrożenie na drodze, a jego pojazd był w stanie rozpędzić się do 90 km/h.
Strażnicy miejscy z Warszawy uniemożliwili dalszą jazdę mężczyźnie, który – mając 2,5 promila alkoholu w organizmie – planował pokonać trasę blisko 200 kilometrów. Nieodpowiedzialny kierowca został zatrzymany po tym, jak jechał pod prąd jedną z głównych arterii stolicy.