Policjanci zatrzymali kierowcę, który po uderzeniu w znak drogowy, jechał rozbitym samochodem. Mężczyzna był tak pijany, że nie mógł dmuchnąć w alkomat.
Ponad 6 promili alkoholu w swoim organizmie miał 44-letni kierowca volvo, który próbował odjechać z parkingu na stacji paliw w Renicach w woj. zachodniopomorskim. Mężczyźnie jazdę uniemożliwił świadek, który o zdarzeniu powiadomił policję.
W ręce policjantów z będzińskiej drogówki wpadł 36-letni obywatel Ukrainy, który kompletnie pijany spowodował kolizję uderzając w znak drogowy. Amator jazdy "na podwójnym gazie" był tak pijany, że nie był w stanie poddać się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Dalszym losem obcokrajowca zajmie się teraz sąd i prokurator.
Kompletnie pijany kierowca forda najpierw doprowadził do kolizji z audi i uciekł z miejsca zdarzenia, a po chwili czołowo zderzył się z prawidłowo jadącym peugeotem. Podczas badania alkomatem młodego kierowcy forda, na […]