Piątek, 03 grudnia 202103/12/2021

24-latek z podejrzeniem koronawirusa uciekł ze szpitala w Gdańsku. Miał przy sobie maczetę [zdjęcia]

24-latek uciekł ze szpitala zakaźnego w Gdańsku, do którego trafił z podejrzeniem koronawirusa. Mężczyzna zamiast poddać się kwarantannie przejechał prawie całą Polskę i został zatrzymany przez policjantów w Makowie Podhalańskim. Swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem naraził życie i zdrowie wielu osób. Grozi mu 8 lat pozbawienia wolności.


Wczoraj około godziny 8.30 policjanci z Gdańska otrzymali zgłoszenie, że ze szpitala zakaźnego uciekł 24-letni pacjent, który był hospitalizowany w związku z podejrzeniem zakażenia koronawirusem.

Rysopis mężczyzny i informacje na jego temat przesłano do wszystkich jednostek w Polsce. Rysopis mężczyzny otrzymali również kierowcy komunikacji miejskiej.

Policjanci ustalili, że 24-latek najprawdopodobniej przemieszcza się w kierunku Zakopanego. W toku czynności małopolscy policjanci otrzymali informację o taksówce, którą mógł poruszać się 24-letni mieszkaniec Rumii. Samochód ten został zauważony na drodze krajowej w Makowie Podhalańskim i od razu został zatrzymany przez suską drogówkę. Następnie policjanci z makowskiego komisariatu, ubrani w odpowiednie kombinezony ochronne zatrzymali pasażera taksówki. Przy czym obok niego, na tylnym siedzeniu samochodu ujawnili i zabezpieczyli maczetę.

24-latek trafił do pomieszczeń dla zatrzymanych w Komendzie Powiatowej Policji w Limanowej, gdzie znajdują się specjalnie przystosowane pomieszczenia dla osób, które powinny być izolowane ze względów zdrowotnych. Mundurowi oczekują na wynik jego testu i dyspozycje ze strony służby zdrowia i pomorskiej policji co do dalszego postępowania z mieszkańcem Rumi.

Mężczyzna wkrótce zostanie doprowadzony do prokuratury, gdzie najprawdopodobniej usłyszy zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. Za to przestępstwo grozi 8 lat pozbawienia wolności.

(fot. Policja Małopolska, źródło Policja Małopolska))

Komentarze wyłączone