Wtorek, 26 maja 202026/05/2020

Babcia 4-latka zataiła ważne informacje. Zamknięto oddział w szpitalu dziecięcym, załoga LPR na kwarantannie

Na Oddział Chirurgii Dziecięcej Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze trafiło dziecko z raną głowy. Zostało tam przetransportowane śmigłowcem LPR. Jak się okazało, po pierwszym teście, 4-latek jest zarażony koronawirusem. Odział chirurgii zamknięto, a załoga LPR została uziemiona. Ze wstępnych informacji wynika że, babcia chłopca miała zataić informację o tym, że matka dziecka wróciła z Niemiec i miała kaszel oraz gorączkę.

W miniony piątek załoga śmigłowca LPR transportowała 4-letniego chłopca z raną głowy, do szpitala w Zielonej Górze. Z babcią chłopca został przeprowadzony wywiad epidemiologiczny, z którego wynikało, że dziecko nie należy do grupy ryzyka. Okazało się jednak, że kobieta nie poinformowała lekarzy o tym, że matka 4-latka wróciła z Niemiec i miała objawy chorobowe takie jak kaszel i gorączka.

Podczas pobytu w szpitalu, 4-latek przeszedł operację, a następnie przebywał na Oddziale Chirurgii i Urologii Dziecięcej. W poniedziałek przy wypisywaniu dziecka do domu, lekarz zauważył, że 4-latek kaszle. Małemu pacjentowi zostały pobrane próbki do badań.

We wtorek otrzymano pozytywny wyniki testu na koronawirusa. Oddział chirurgii zamknięto i poddano dezynfekcji, a personel szpitala, który miał kontakt z dzieckiem został skierowany na kwarantannę. Na kwarantannę trafiła także załoga śmigłowca LPR, który transportował chłopca do placówki. Wszystkim pobrano wymazy na obecność Covid-19. Pacjentów z oddziału chirurgii skierowano do szpitali w Gorzowie i Poznaniu – poinformowała Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka zielonogórskiego szpitala.

AKTUALIZACJA 26.03.2020 15:31

Jak poinformował w czwartek Lubuski Urząd Wojewódzki, 4-latek który w miniony piątek trafił do Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze nie ma koronawirusa. Pierwszy wynik testu był pozytywny, natomiast dwa kolejne wyszły negatywne.

(fot. info112.pl)

2 komentarze

  1. Okazało się, że ten 4-latek nie ma koronawirusa i od początku to nie było pewne.

    „Informacja o zakażeniu chłopca nie była do końca potwierdzona. Wykonano dwa testy – jeden okazał się pozytywny, a drugi negatywny. W związku z tym dla pewności wykonano jeszcze jeden test, który wykazał, że 4-latek nie jest zakażony wirusem SARS-Cov-2. W związku z tym nie ma potrzeby obejmowania kwarantanną osób mających z nim kontakt” – Aleksandra Chmielińska-Ciepły.

    Powinniście to sprostować kolejnym artykułem.

    • Artykuł będzie na stronie. Informacje pochodzą sprzed godziny. Pierwszy test okazał się pozytywny. Dzisiaj okazało się, że kolejny jest negatywny.