Babcia 4-latka zataiła ważne informacje. Zamknięto oddział w szpitalu dziecięcym, załoga LPR na kwarantannie

Na Oddział Chirurgii Dziecięcej Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze trafiło dziecko z raną głowy. Zostało tam przetransportowane śmigłowcem LPR. Jak się okazało, po pierwszym teście, 4-latek jest zarażony koronawirusem. Odział chirurgii zamknięto, a załoga LPR została uziemiona. Ze wstępnych informacji wynika że, babcia chłopca miała zataić informację o tym, że matka dziecka wróciła z Niemiec i miała kaszel oraz gorączkę.

W miniony piątek załoga śmigłowca LPR transportowała 4-letniego chłopca z raną głowy, do szpitala w Zielonej Górze. Z babcią chłopca został przeprowadzony wywiad epidemiologiczny, z którego wynikało, że dziecko nie należy do grupy ryzyka. Okazało się jednak, że kobieta nie poinformowała lekarzy o tym, że matka 4-latka wróciła z Niemiec i miała objawy chorobowe takie jak kaszel i gorączka.

Podczas pobytu w szpitalu, 4-latek przeszedł operację, a następnie przebywał na Oddziale Chirurgii i Urologii Dziecięcej. W poniedziałek przy wypisywaniu dziecka do domu, lekarz zauważył, że 4-latek kaszle. Małemu pacjentowi zostały pobrane próbki do badań.

We wtorek otrzymano pozytywny wyniki testu na koronawirusa. Oddział chirurgii zamknięto i poddano dezynfekcji, a personel szpitala, który miał kontakt z dzieckiem został skierowany na kwarantannę. Na kwarantannę trafiła także załoga śmigłowca LPR, który transportował chłopca do placówki. Wszystkim pobrano wymazy na obecność Covid-19. Pacjentów z oddziału chirurgii skierowano do szpitali w Gorzowie i Poznaniu – poinformowała Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka zielonogórskiego szpitala.

AKTUALIZACJA 26.03.2020 15:31

Jak poinformował w czwartek Lubuski Urząd Wojewódzki, 4-latek który w miniony piątek trafił do Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze nie ma koronawirusa. Pierwszy wynik testu był pozytywny, natomiast dwa kolejne wyszły negatywne.

(fot. info112.pl)

2 myśli na temat “Babcia 4-latka zataiła ważne informacje. Zamknięto oddział w szpitalu dziecięcym, załoga LPR na kwarantannie

  1. Paweł Odpowiedz

    Okazało się, że ten 4-latek nie ma koronawirusa i od początku to nie było pewne.

    „Informacja o zakażeniu chłopca nie była do końca potwierdzona. Wykonano dwa testy – jeden okazał się pozytywny, a drugi negatywny. W związku z tym dla pewności wykonano jeszcze jeden test, który wykazał, że 4-latek nie jest zakażony wirusem SARS-Cov-2. W związku z tym nie ma potrzeby obejmowania kwarantanną osób mających z nim kontakt” – Aleksandra Chmielińska-Ciepły.

    Powinniście to sprostować kolejnym artykułem.

    • redakcja Autor wpisuOdpowiedz

      Artykuł będzie na stronie. Informacje pochodzą sprzed godziny. Pierwszy test okazał się pozytywny. Dzisiaj okazało się, że kolejny jest negatywny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *