Poniedziałek, 30 listopada 202030/11/2020

Krzyczał na ulicy, że ma koronawirusa i będzie zarażał

35-latek wykrzykiwał na ulicy, że jest zakażony koronawirusem. Straszył także przechodniów, że ich pozaraża. Wobec mężczyzny interweniowali policjanci. Jak się okazało miał 2 promile alkoholu w organizmie, zaś historię choroby zmyślił.

Za popełnione wykroczenia został ukarany mandatami po 500 złotych każdy.

Do zdarzenia doszło we wtorek 31 marca, na ul. Wiejskiej w Elblągu. Około godz. 14:00 na numer alarmowy zadzwonili zaniepokojeni mieszkańcy, którzy poinformowali, że jakiś mężczyzna wykrzykuje na ulicy, że jest zakażony koronawirusem. Straszył także przechodniów, że ich pozaraża. Na miejsce przyjechali policjanci w ubiorach ochronnych. Najpierw zawieźli mężczyznę do szpitala, a później do policyjnej celi. Nie miał objawów zakażenia, był natomiast pod wpływem alkoholu. Jak się okazało, historię o zakażeniu wymyślił. Badanie wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Mężczyzna został ukarany dwoma mandatami po 500 zł, za zakłócanie porządku oraz wywołanie niepotrzebnej interwencji służb.

(fot. Policja Warmińsko-Mazurska, źródło Policja Warmińsko-Mazurska)

Komentarze wyłączone