Piątek, 27 maja 202227/05/2022

Celowo przejechał pojazdem dostawczym psa. Sąd wydał wyrok [zdjęcia]

22-letni mężczyzna, który kierując samochodem dostawczym celowo potrącił psa najpierw rozjeżdżając mu kilkukrotnie tułów, a później przejeżdżając po głowie zwierzęcia, usłyszał wyrok. Sprawca bestialskiego zabicia psa przez ponad 1,5 roku będzie pracował społecznie po 40 godzin miesięcznie. Jak mówią pracownicy Pogotowia dla Zwierząt – „mamy w sprawie wyrok. Bardzo niski, żeby nie napisać „śmiesznie niski”.

Do zdarzenia doszło 1 czerwca 2019. 21-letni wówczas Rafał B. mieszkaniec powiatu oleśnickiego, kierując samochodem dostawczym, w pobliżu miejscowości Zawadka na trasie pomiędzy Olkuszem a Częstochową, działając ze szczególnym okrucieństwem dokonał zabicia psa rasy mieszanej. Mężczyzna celowo potrącił zwierzę, a następnie kilkukrotne najechał na jego ciało kołem samochodu. Drastyczne nagranie, na którym widać cały przebieg zdarzenia sprawca opublikował w sieci na jednym z portali społecznościowych.

Na filmie, jaki zarejestrował prawie rok temu sam sprawca, już z daleka widać na asfaltowej drodze psa. Rafał B. uderza go celowo. To starszy, duży kundel mieszkający obok w gospodarstwie. Potem sprawca cofa, podjeżdża do psa ponownie, zatrzymuje się i mówi przez otwarte okno: – Ty! Stary! Podnoś się! Kiedy pies nadal leży, wtedy powoli i z premedytacją najeżdża na niego. Słychać gruchot kości. Zwierzę jednak żyje. Wtedy kierowca nie zjeżdżając z psa, bo koło nadal jest na psie robi zbliżenie na cierpiącego psa kamerą z telefonu komórkowego i ponownie pyta potrąconego psa przez okno: – Co? Co? Co Ci kur… Eee? Podnoś się… Po czym ponownie cofa i jedzie do przodu, przejeżdżając psa jeszcze dwa razy. Film jest bardzo drastyczny. Ukazuje olbrzymie cierpienie psa i zdegenerowanie sprawcy. Na końcu filmu słychać jak kierowca mówi: – Ale, chu… Chodzić nie umiesz to masz teraz na łeb… I przejeżdża po nim raz jeszcze przy głowie i szyi, ciągnąc go za kołem auta – opisuje Pogotowie dla Zwierząt.

Policjanci szybko ustali personalia podejrzanego i jeszcze tego samego dnia, mężczyzna został zatrzymany. Usłyszał zarzut zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem. Przyznał się do winy. Zwłoki zwierzęcia zostały zabezpieczone do badań. Sprawą zainteresowała się Fundacja Oleśnickie Bidy, która złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i wraz z Pogotowiem dla Zwierząt, a także OTOZ Animals złożyła wniosek o pełnienie roli oskarżyciela posiłkowego.

W poniedziałek, 4 maja Sąd Rejonowy w Myszkowie uznał Rafała B. za winnego zarzucanego mu przestępstwa i skazał na 2 lata ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin w stosunku miesięcznym. Na poczet orzeczonej kary ograniczenia wolności sąd zaliczył oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności od dn. 2.06.2019 r. do 19.09.2019 r. Sprawca zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem będzie także musiał zapłacić nawiązkę w kwocie 10 tys. złotych na rzecz Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt „Animals”. Wobec Rafała B. sąd wydał zakaz posiadania wszelkich zwierząt na okres 10 lat.

Oskarżony przez ponad 1,5 roku będzie pracował społecznie po 40 godzin miesięcznie. Czy to jakaś kpina z prawa? Czy sąd śmieje się obrońcom zwierząt i osobom nam pomagającym w twarz? Będziemy zaskarżać ten wyrok, bo jest porażająco niski, jak na czyn, jaki popełnił sprawca – poinformowali przedstawiciele Pogotowia dla Zwierząt.

(fot. Pogotowie dla Zwierząt)

Komentarze wyłączone