Piątek, 26 lutego 202126/02/2021

Pędził autostradą pod prąd wykonując odpłatny kurs. Był pod wpływem narkotyków [wideo]

Pod prąd na autostradzie zdecydował się pojechać sprawca kolizji wykonujący odpłatny kurs z Gdańska do Warszawy zamawiany za pośrednictwem aplikacji, krótko po tym jak doprowadził do kolizji z innym pojazdem. 25-letni cudzoziemiec miał przy sobie narkotyki, wstępne testy wykazały, że był pod ich wpływem, na dodatek był poszukiwany przez sąd.

W minioną sobotę 5 lipca, około godz. 23:40 na autostradzie A1 doszło do kolizji opla astry i chevroleta. Według relacji świadków kierowca pojazdu marki chevrolet, którym okazał się płatny przewoźnik kursu zamawianego za pośrednictwem aplikacji, jadąc prawym pasem autostrady w kierunku Łodzi, doprowadził do kolizji z pojazdem marki Opel Astra. Oplem podróżowała rodzina z małym dzieckiem pochodząca z Mińska Mazowieckiego.

Kierowca chevroleta zamiast zatrzymać się na miejscu zdarzenia pojechał dalej.

Poszkodowany jechał za nim i zatrzymali się dopiero przy zjeździe na bramki autostradowe. 

Płatny przewoźnik pozostawił czwórkę swoich pasażerów przy bramkach  autostrady, a sam zawrócił i pod prąd wjechał na autostradę wracając w kierunku Gdańska.

Policjanci ujęli mężczyznę. Kierowcą okazał się 25- letni obcokrajowiec. W jego saszetce policjanci odnaleźli paczkę po papierosach, w której było 0,65 gramów kryształków w białym kolorze oraz 0, 63 gramów zielonego suszu. Pierwsza z substancji wykazała cechy charakterystyczne dla extasy (MDMA). Dodatkowo kierowca nie posiadał przy sobie uprawnień do kierowania pojazdami.

Sprawca kolizji został wstępnym testom na narkotyki, które wykazały cały wachlarz środków narkotycznych. Zatrzymanemu pobrano krew w celu dalszych badań. Dodatkowo okazało się, że jest osobą poszukiwaną przez Sąd Rejonowy w Legionowie.

Jeden z przewożonych przez cudzoziemca pasażerów również był poszukiwany. To 36 -letni mieszkaniec Warszawy, za którym list gończy wydała Prokuratura Rejonowa Śródmieście Północ. Mężczyzna trafił prosto do więzienia.

Kierowca aplikacji taksówkarskiej odpowie za doprowadzenie do kolizji, ucieczkę z miejsca zdarzenia, posiadanie substancji psychotropowych oraz jeśli badania potwierdzą, że był po użyciu narkotyków będzie mu grozić do 3 lat więzienia. 

Policjanci sprawdzają teraz czy mężczyzna swoim zachowaniem nie naraził innych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym.

(fot. KMP w Toruniu, źródło KMP w Toruniu)

Komentarze wyłączone