Środa, 25 listopada 202025/11/2020

Uciekał przed kierowcą lawety, bo nie chciał zapłacić za usługę. Pijany Ukrainiec zatrzymany

Operator pomocy drogowej przyjechał wyciągnąć auto marki Suzuki, które wpadło do rowu. Gdy pojazd znalazł się już na jezdni, jego kierowca nie chcąc zapłacić za usługę odjechał z miejsca zdarzenia.

Wrocławscy policjanci otrzymali dzisiaj wczesnym rankiem zgłoszenie, dotyczące nietrzeźwego kierującego w osobowym suzuki. Jak się okazało, 21-letni mieszkaniec Warszawy wpadł do przydrożnego rowu. Gdy na miejsce przyjechała laweta i jej operator pomógł wydostać pojazd na jezdnię, kierowca suzuki wsiadł do auta i po prostu odjechał. Kierowca lawety ruszył za nim i o całej sytuacji powiadomił policję.

Po chwili funkcjonariusze namierzyli dwa auta na ul. Kowalskiej. Okazało się, że kierującym suzuki, który nie chciał się rozliczyć z pracownikiem pomocy drogowej, był obywatel Ukrainy. Policjanci zatrzymali mężczyznę.

21-latek przyznał, że prowadził auto w stanie nietrzeźwości i nie pamięta momentu, gdy wpadł do rowu. Dalsze sprawdzenia nie poprawiły jego sytuacji, bo okazało się, że tablica rejestracyjna jego pojazdu figuruje w policyjnych systemach jako utracona. Badanie alkomatem wykazało natomiast ponad 2,5 promila alkoholu w jego organizmie. Samochód musiał być tego dnia holowany ponownie, tym razem suzuki trafił na strzeżony parking.

Kierowca został zatrzymany. Będzie musiał odpowiedzieć za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, za co grozić mu może kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności. Wątek zamontowanych na jego auta tablic będzie przez policjantów wyjaśniany.

(fot. Policja Dolnośląska, źródło Policja Dolnośląska)