Opel utknął na torach. Na pomoc ruszyli policjant po służbie 10:18 23-10-2025
Funkcjonariusz katowickiego wydziału kryminalnego udowodnił, że prawdziwa gotowość do niesienia pomocy nie kończy się w chwili opuszczenia komendy. Policjant zauważył samochód stojący na torach kolejowych. W oplu odpadło koło, co uniemożliwiało kierującej oraz pasażerowi samodzielne usunięcie pojazdu z miejsca bezpośredniego zagrożenia.
Dzięki natychmiastowej interwencji funkcjonariusza udało się uniknąć potencjalnej tragedii. Policjant bez wahania przystąpił do działań, które pozwoliły szybko usunąć pojazd z torów i zapewnić bezpieczeństwo osób znajdujących się w aucie.
Tego typu sytuacje wymagają błyskawicznej reakcji. Każdy moment zwłoki mógł skończyć się tragicznie. Całe zdarzenie jest dowodem na to, że odpowiedzialność i gotowość do niesienia pomocy nie kończą się po służbie, lecz są postawą, którą funkcjonariusze katowickiej policji starają się realizować w każdej sytuacji.
(fot. Policja Śląska, źródło policja Śląska)






Ciekawe kto mu śruby z felgi wykręcił .
Co w tym nadzwyczajnego?
Sam też bym pomógł bez namysłu, nie potrzebna mi blacha do tego.
Wszystko zależy od mentalności, a nie od tego jaki się zawód wykonuje.
Tylko służby się gloryfikuje, a o „Kowalskich” nawet nie wspomina..