Niedziela, 19 lipca 202619/07/2026

Matka skazana za usiłowanie zabójstwa niepełnosprawnego syna. 13-latek ważył niespełna 10 kg

Sąd Okręgowy w Ostrołęce wymierzył 25 lat więzienia Marzenie K., która przez prawie pięć miesięcy przetrzymywała swojego 13-lertniego, niepełnosprawnego syna w wynajętym mieszkaniu, narażając jego życie i zdrowie.

Sąd Okręgowy w Ostrołęce ogłosił wyrok wobec Marzeny K., oskarżonej o usiłowanie zabójstwa swojego syna Kacpra K. połączone z wyjątkowym okrucieństwem oraz spowodowanie choroby realnie zagrażającej jego życiu. Matka dziecka została uznana za winną i skazana na 25 lat pozbawienia wolności. Na rzecz chłopca zasądzono kwotę 100 tys. zł tytułem zadośćuczynienia, a także rozstrzygnięto kwestie kosztów sądowych.

Z ustaleń śledztwa i postępowania sądowego wynika, że Kacper K. jest całkowicie niesamodzielnym dzieckiem wymagającym stałej opieki dorosłych. Chłopiec, który potrafi jedynie gryźć i żuć pokarmy stałe, jest karmiony łyżeczką, korzysta z pampersów oraz wymaga pomocy przy ubieraniu i rozbieraniu. Porusza się przy wsparciu wózka i fotelika rehabilitacyjnego.

Między 14 marca a 9 sierpnia 2024 roku Marzena K. przetrzymywała syna w odosobnieniu, w zaciemnionym mieszkaniu w Ostrołęce, uniemożliwiając kontakt z rodziną. W tym czasie chłopiec pozostawał przez wiele dni bez opieki, pozbawiony odpowiedniego wyżywienia i nawodnienia, bez zapewnienia higieny osobistej, leczenia czy rehabilitacji. Zdaniem prokuratury i biegłych takie zachowanie stanowiło działanie w warunkach szczególnego okrucieństwa i bezpośrednie zagrożenie życia Kacpra.

W dniu 9 sierpnia 2024 roku chłopiec został przewieziony do domu dziadków. Ważył wówczas zaledwie 9,8 kg, był skrajnie niedożywiony, odwodniony, miał liczne odleżyny i zabrudzenia, a kontakt werbalny i pozawerbalny praktycznie nie istniał. Biegli medyczni stwierdzili, że w momencie wydostania się z mieszkania stan chłopca był krytyczny, a rezerwy metaboliczne organizmu znajdowały się na granicy życia i śmierci.

– Pokrzywdzony mógł umrzeć w każdej chwili w wyniku wyczerpania rezerw metabolicznych lub odwodnienia, a nawet w wyniku błahej infekcji – przekazała Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Marzena K. nie przyznała się do zarzucanych czynów ani w toku śledztwa, ani przed sądem. Od dnia zatrzymania, 10 sierpnia 2024 roku, przebywa w tymczasowym areszcie.

(fot. Policja, źródło Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce)

Komentarze wyłączone