Sobota, 18 lipca 202618/07/2026

Wjechali na zamarznięte jezioro – lód nie wytrzymał, samochód wpadł do wody

Dwaj mężczyźni wjechali samochodem na zamarzniętą taflę jeziora w Szczerbięcinie. Lód pod nimi się załamał, a auto wpadło do wody, jednak udało im się wydostać o własnych siłach. Jak się okazało, obaj byli pijani.

Do zdarzenia doszło 10 stycznia około godziny 10:00 w miejscowości Szczerbęcin, w gminie Tczew (województwo pomorskie). Dwaj mężczyźni postanowili przejechać samochodem osobowym po zamarzniętej tafli jeziora. W pewnym momencie lód pod pojazdem nie wytrzymał i samochód zaczął tonąć.

Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe. Do akcji wysłano siedem zastępów straży pożarnej oraz specjalistyczną grupę ratownictwa wodno-nurkowego z Gdańska. Strażacy zabezpieczyli teren i przygotowywali się do ewentualnej interwencji w wodzie, jednak obaj mężczyźni zdołali opuścić tonący pojazd i wydostać się na brzeg o własnych siłach.

Na miejscu zdarzenia samochód znajdował się częściowo pod wodą – z powierzchni wystawał jedynie dach pojazdu. Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji ratowników i samodzielnej decyzji mężczyzn o opuszczeniu auta, nikomu nic poważnego się nie stało.

– Początkowo żaden z mężczyzn nie przyznawał się do kierowania pojazdem. W toku dalszych czynności 24-latek oświadczył, że to on prowadził samochód. Od obu mężczyzn pobrano krew do badań. Wstępne badanie alkomatem wykazało: u 24-latka – niecały promil alkoholu, u 27-latka – ponad promil alkoholu – przekazała policja z Tczewa.

Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas poruszania się po zamarzniętych akwenach, ponieważ lód, który może wydawać się stabilny, w każdej chwili może się załamać, stwarzając realne zagrożenie dla życia i zdrowia.

(fot. PSP Tczew, KPP Tczew)

Komentarze wyłączone