Z dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów wiózł dzieci na narty do Czech 10:10 20-01-2026
W trybie przyspieszonym przed sądem odpowiedział 46-letni mężczyzna, który nie zastosował się do prawomocnego wyroku zakazującego mu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów na gorącym uczynku, gdy kierował samochodem osobowym, przewożąc dwoje dzieci. Jak ustalono, jechali z Wrocławia do Czech na narty.
Do zatrzymania doszło w miejscowości Smreczyn. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Kłodzku zwrócili uwagę na kierującego, który przekroczył dozwoloną prędkość o 23 km/h. Podczas kontroli drogowej szybko okazało się, że mężczyzna nigdy nie powinien wsiąść za kierownicę.
Sprawdzenie danych w policyjnych systemach wykazało, że 46-latek posiada aktywny, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Został on orzeczony przez sąd za wcześniejsze kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Co istotne, mężczyzna był już trzykrotnie skazany za niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
W pojeździe, którym kierował, znajdowało się dwoje dzieci w wieku 10 i 15 lat. Jak tłumaczył zatrzymany, cała podróż miała charakter wyjazdu rekreacyjnego. Funkcjonariusze przerwali jednak dalszą jazdę, uznając, że stanowi ona realne zagrożenie dla bezpieczeństwa pasażerów oraz innych uczestników ruchu drogowego.
Z uwagi na rażące lekceważenie wyroków sądu oraz wcześniejsze skazania, wobec mężczyzny zastosowano tryb przyspieszony. Oznacza on szybkie rozpatrzenie sprawy oraz nieuchronność kary w przypadkach oczywistego naruszenia prawa.
46-latek został zatrzymany i doprowadzony przed sąd. Wczoraj zapadł wyrok skazujący. Sąd orzekł wobec niego karę 8 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz świadczenie pieniężne w wysokości 5 tysięcy złotych.
To zdarzenie pokazuje, jak poważne zagrożenie na drodze mogą stanowić osoby, które świadomie ignorują orzeczenia sądów, narażając przy tym bezpieczeństwo własnych dzieci. Dzięki szybkiej reakcji policjantów dalsza podróż została przerwana, zanim doszło do tragedii.
(fot. Dolnośląska Policja, źródło Policja Dolnośląska)






Komentarze wyłączone