Skrajne zaniedbania w gospodarstwie na Podlasiu. Gospodarz odpowie za znęcanie się nad zwierzętami 10:44 26-01-2026
Dramatyczny obraz gospodarstwa w jednej z miejscowości na terenie powiatu monieckiego ujawnili policjanci po otrzymaniu zgłoszenia dotyczącego możliwego znęcania się nad zwierzętami. Na miejsce skierowano patrol, a do czynności wezwano również lekarza weterynarii z powiatowych służb. Już podczas wstępnych oględzin potwierdzono, że zwierzęta przebywały w skrajnie trudnych warunkach bytowych.
Na terenie posesji znajdowało się ponad 20 sztuk bydła. Jak ustalono, zwierzęta nie miały zapewnionego odpowiedniego pożywienia ani stałego dostępu do wody. Część z nich była wyraźnie wychudzona, osłabiona i wymagała natychmiastowej pomocy. Stan budynków gospodarczych oraz warunki sanitarne wskazywały na długotrwałe zaniedbania.
W jednym z budynków bydło utrzymywane było na uwięzi, na bardzo krótkich łańcuchach. Część zwierząt nie mieściła się na wyznaczonych stanowiskach i stała tylnymi kopytami w kanale z obornikiem. Ich ruchy były dodatkowo ograniczone przez belkę umieszczoną poniżej kłębu, co uniemożliwiało swobodne poruszanie się i zmianę pozycji. Podczas kontroli ujawniono również przypadki wrośniętych w skórę głowy łańcuchów, co świadczyło o wielomiesięcznym braku właściwej opieki.
W drugim budynku gospodarczym panowały równie niepokojące warunki. Nie było tam dostępu do światła dziennego, a zwierzęta przebywały bez uwięzi, w wymuszonej pozycji stania z głową skierowaną w dół. Taki sposób utrzymywania bydła stanowi poważne zagrożenie dla jego zdrowia i dobrostanu.
Na posesji znajdowały się również zwierzęta przebywające poza budynkami. Część z nich miała na przednich kończynach zaciśnięte pętle, które dodatkowo ograniczały możliwość poruszania się. Na środku gospodarstwa funkcjonariusze zauważyli leżącą krowę, okrytą folią oraz kurtką. Zwierzę nie było w stanie samodzielnie wstać, a jego stan określono jako bardzo ciężki.
Lekarz weterynarii, po przeprowadzeniu szczegółowej oceny stanu zdrowia zwierząt, podjął decyzję o uboju dwóch sztuk bydła z uwagi na zaawansowane schorzenia oraz brak rokowań na poprawę. Pozostałe zwierzęta wymagały pilnych działań zabezpieczających i dalszych decyzji administracyjnych.
Jak ustalili policjanci, jedynym opiekunem zwierząt był 50-letni właściciel gospodarstwa. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami poprzez utrzymywanie ich w niewłaściwych warunkach bytowych, w tym rażącego zaniedbania. Sprawa zostanie skierowana do sądu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, podejrzanemu grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.





(fot. KPP Mońki, źródło KPP Mońki)






Komentarze wyłączone