Wypadek podczas kuligu. Kierowca był pijany 11:13 09-02-2026
Policjanci z Bielska Podlaskiego zatrzymali 54-letniego mężczyznę podejrzanego o spowodowanie wypadku podczas kuligu. Do zdarzenia doszło na leśnej drodze, gdzie do samochodu osobowego podczepione były sanie, którymi podróżowały trzy kobiety oraz 12-letnie dziecko. W trakcie jazdy pasażerowie wypadli z sań na pobocze. Dwie kobiety doznały obrażeń i zostały przetransportowane do szpitala.
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do policjantów w piątek późnym wieczorem. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, zastali cztery osoby uczestniczące w kuligu. Jedna z kobiet była nieprzytomna. Mundurowi natychmiast sprawdzili jej czynności życiowe, ułożyli ją w pozycji bezpiecznej oraz okryli kocem termicznym, aby zapobiec wychłodzeniu organizmu. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego.
Podczas rozmów z uczestnikami policjanci ustalili wstępny przebieg zdarzenia. Wynikało z niego, że grupa osób spotkała się wcześniej przy ognisku na posesji położonej w kompleksie leśnym. Nieruchomość należała do znajomego zatrzymanego mężczyzny. W trakcie spotkania właściciel posesji zaproponował zorganizowanie kuligu. Do swojego samochodu osobowego podczepił sanie, po czym wsiadł za kierownicę. W saniach zajęły miejsca trzy kobiety oraz 12-letni chłopiec.
Podczas jazdy drogą gruntową, na jednym z zakrętów, sanie przechyliły się na tyle mocno, że wszystkie osoby w nich siedzące wypadły na pobocze. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący samochodem, widząc co się stało, odjechał z miejsca zdarzenia, pozostawiając poszkodowanych bez pomocy.
Na miejsce przyjechali ratownicy medyczni, którzy udzielili pomocy uczestnikom kuligu. Dwie kobiety, które doznały obrażeń ciała, zostały przewiezione do szpitala. Pozostałym osobom udzielono pomocy na miejscu.
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania kierowcy. W krótkim czasie dotarli do posesji w lesie, gdzie odbywało się wcześniejsze spotkanie towarzyskie. Tam zastali 54-letniego mężczyznę podejrzewanego o kierowanie pojazdem w trakcie kuligu. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał on blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy. Dodatkowo policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu z uwagi na brak aktualnych badań technicznych.
54-latek usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy spowodowania wypadku drogowego oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Drugi odnosi się do kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu kara do 4,5 roku pozbawienia wolności. Sprawą zajmują się śledczy, którzy szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia.


(fot. Policja Podlaska, źródło Policja Podlaska)






Komentarze wyłączone