Pijany 40-latek zabrał samochód z nieletnim i uderzył w drzewo. Grozi mu do 8 lat więzienia 08:32 11-03-2026
Do zdarzenia doszło w sobotę, podczas wspólnej wyprawy do lasu. Trzech dorosłych oraz jeden nieletni przyjechali na miejsce samochodem, po czym wybrali się na spacer. Po kilku godzinach część grupy postanowiła odpocząć. W samochodzie pozostał nieletni oraz 40-letni pasażer, podczas gdy pozostali mężczyźni kontynuowali marsz.
Po chwili mężczyźni przebywający w lesie usłyszeli dźwięk uruchamianego silnika i zauważyli, że ich samochód odjeżdża w stronę pobliskiej miejscowości. Za kierownicą siedział ich towarzysz.
Podróż nie trwała jednak długo. Po przejechaniu kilkuset metrów pojazd wypadł z drogi i z dużą siłą uderzył w przydrożne drzewo. Mimo poważnie wyglądającego zdarzenia zarówno kierujący, jak i nieletni zdołali wydostać się z samochodu. Przypadkowy świadek podwiózł ich z powrotem do pozostałych uczestników wyprawy.
Po powrocie okazało się, że nieletni uskarża się na silny ból brzucha i konieczne jest przewiezienie go do szpitala we Wschowie. Wykorzystując zamieszanie, 40-latek oddalił się z miejsca zdarzenia.
Komendant wschowskiej policji natychmiast ogłosił alarm dla funkcjonariuszy. Po kilkudziesięciu minutach policjanci odnaleźli mężczyznę. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu.
W trakcie dalszych ustaleń okazało się również, że 40-latek nie powinien w ogóle prowadzić pojazdu, ponieważ wcześniej zatrzymano mu prawo jazdy za kierowanie po użyciu alkoholu. Funkcjonariusze przeprowadzili także dodatkowe badanie, które ma pomóc ustalić, czy mężczyzna spożywał alkohol przed wsiadaniem za kierownicę.
Mężczyzna usłyszał zarzut zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia oraz jego porzucenia. Za to przestępstwo grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
(fot. Policja Lubuska, źródło Policja Lubuska)






Komentarze wyłączone