Sobota, 18 lipca 202618/07/2026

Pijana matka opiekowała się 2-letnią córką. Przerażone dziecko uciekło do sąsiadów

W Łomży w woj. podlaskim doszło do dramatycznego zdarzenia z udziałem 21-letniej kobiety i jej 2-letniej córki. Dziewczynka, wystraszona sytuacją w mieszkaniu, w którym trwała libacja alkoholowa, uciekła do sąsiadów i szukała pomocy. Dziecko trafiło do szpitala, a wobec matki zastosowano zakaz zbliżania się i kontaktu z córką.

Dramatyczne sceny rozegrały się w Łomży, gdzie 2-letnia dziewczynka uciekła z mieszkania, w którym przebywała pod opieką swojej nietrzeźwej matki. Wystraszone i zapłakane dziecko zapukało do drzwi sąsiadów, szukając schronienia i pomocy.

Zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło do łomżyńskiej policji wczoraj około godziny 11. Kobieta, która powiadomiła służby, przekazała, że do jej mieszkania przyszła mała dziewczynka z sąsiedniego lokalu. Dziecko było wyraźnie przerażone i nie chciało wracać do miejsca, z którego wyszło.

Po chwili u sąsiadki pojawiła się młoda kobieta, która twierdziła, że jest matką dziecka. Według relacji zgłaszającej, zabrała płaczącą dziewczynkę siłą, mimo że dziecko krzyczało, że to nie jest jej mama.

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, przez kilkanaście minut nie mogli dostać się do mieszkania, ponieważ nikt nie otwierał drzwi. Gdy w końcu weszli do środka, zastali dwóch mężczyzn, dwie kobiety oraz niespełna 2-letnią dziewczynkę. Matka dziecka próbowała ukryć się pod kocem razem z córką.

Obraz, jaki zastali funkcjonariusze w mieszkaniu, wskazywał na poważne zaniedbania. W lokalu panował bałagan, wszędzie leżały porozrzucane butelki po alkoholu, a w oknie znajdowała się wybita szyba. Wszyscy obecni dorośli byli pod wyraźnym wpływem alkoholu.

Badanie wykazało, że 21-letnia matka miała ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie. Jak ustalili policjanci, kobieta nie potrafiła powiedzieć, kiedy jej córka ostatni raz jadła posiłek. Przyznała jedynie, że pamięta, iż dziecko jadło poprzedniego wieczoru. Tłumaczyła, że przyjechała na kilka dni do znajomych i od wcześniejszego dnia wspólnie spożywali alkohol. Jednocześnie utrzymywała, że cały czas opiekowała się córką.

Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Po ocenie stanu dziecka zapadła decyzja o przewiezieniu dziewczynki do szpitala. Jak podkreślono, podczas całej interwencji 2-latce towarzyszyła policjantka, od której dziecko nie chciało się oddalić i stale szukało przy niej poczucia bezpieczeństwa.

Dziewczynka pozostała w szpitalu, a na miejsce przyjechał jej ojciec. Wobec 21-latki policjanci wszczęli procedurę niebieskiej karty oraz wydali zakaz zbliżania się i kontaktowania z dzieckiem.

Sprawa będzie miała swój dalszy ciąg przed sądem. Za narażenie osoby pozostającej pod opieką na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. KMP Łomża, źródło KMP Łomża)

Komentarze wyłączone