Strażak OSP zatrzymany za podpalenie. Gasił pożar budynku, który sam wywołał 14:33 18-05-2026
Do pożaru budynku gospodarczego doszło 13 maja na terenie gminy Gorzów Śląski. Zgłoszenie w tej sprawie trafiło do dyżurnego oleskiej komendy. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów oraz pozostałe służby ratunkowe.
Po ugaszeniu ognia funkcjonariusze rozpoczęli szczegółowe czynności na miejscu zdarzenia. Policjanci przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady, ustalali świadków i przesłuchiwali osoby mogące mieć wiedzę na temat okoliczności pożaru. W działaniach brał udział również biegły z zakresu pożarnictwa.
W wyniku pożaru całkowicie spłonął budynek gospodarczy oraz znajdujący się w nim ciągnik rolniczy. Wstępnie oszacowane straty przekroczyły 100 tysięcy złotych. Na szczęście, mimo dużych strat materialnych, nikt nie został ranny.
Równolegle policjanci rozpoczęli typowanie osoby mogącej mieć związek z podpaleniem. W wyniku działań operacyjnych kryminalni z Praszki ustalili podejrzanego. Niedługo po zdarzeniu zatrzymano 41-letniego mężczyznę.
Jak się okazało, zatrzymany był strażakiem OSP i brał udział w gaszeniu pożaru, który — według ustaleń śledczych — sam miał wcześniej wywołać. Funkcjonariusze ustalili również, że przed podpaleniem mężczyzna miał wyłączyć z zasilania kamery monitorujące posesję.
41-latek usłyszał już zarzut związany z podpaleniem. Przyznał się do zarzucanych mu czynów, tłumacząc, że nie wie, dlaczego to zrobił.
Decyzją prokuratora wobec podejrzanego zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze. Mężczyzna został objęty dozorem policyjnym, ma zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych, zakaz opuszczania kraju oraz nakaz powstrzymywania się od wszelkiej działalności w strukturach OSP.
Sprawa trafi teraz do sądu. Za zarzucane przestępstwo 41-latkowi grozi kara od roku do 5 lat pozbawienia wolności.
(fot. Policja Opolska, źródło Policja Opolska)






Komentarze wyłączone